Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
85 postów 1055 komentarzy

Biologiczno-historyczna Socjologia Krytyczna

Demaskator. - Maciej P. Krzystek, socjolog niezależny. Absolwent Uniwersytetu Szczecińskiego. Studiował również prawo, ekonomię oraz systemy automatyczne. Polski dysydent kulturowy, potomek rycerzy radwanitów herbu chorągwie.

Jak Kosher-Polonia promuje się polskim kosztem

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ci, co wciąż dają się nabrać syjon-propagandzie w Polsce na rzekome zagrożenie ze strony Rosji, niechaj zobaczą najpierw działania V kolumny, czyli "polskiej" dyplomacji (MSZ), w żydowskich rękach, na przykładzie jednej placówki MSZ z Sydnej.

 Polacy, swoją polityczną biernością, dopuścili żydów do polskiego budżetu państwowego złożonego z podatków od polskiego podatnika i kredytów zaciągniętych na Polaków, w tym tych jeszcze nienarodzonych. Zatem żydzi używają tych polskich funduszy jak chcą, gdzie chcą i kiedy chcą. Ludzie mają tak w naturze, że wspierają swoją grupę, a nie obcą. Skoro żydowski interes rządzi się w Polsce, to wiadomo, że Polakowi została w udziale tylko nędza i bieda. Pasywność obywatelska ludu, zaprowadzi zawsze każdą demokrację, na szlaki niewolnictwa. Słowianin-Polak niewolnikiem w X w. się już urodził, w odróżnieniu od Słowianina-Lechity(zamordowany był w średniowieczu jako wolny człowiek między IX w., a XII w.), pytaniem jest, czy jego potomne dziecko w XXI w. zechce dalej żyć w niewoli. Jednak pamiętać nam trzeba, iż Wolność sama nie przychodzi, o Wolność trzeba walczyć.

Przedstawię teraz przykłady,
jak ten żydowski Konsul RP (z poprzedniej notki) za pieniądze polskiego podatnika z Polski, wraz z zaciągniętymi państwowymi kredytami, od innych światowych żydów, na potomków tegoż polskiego podatnika, propaguje "polską" kulturę w Sydnej. Poniżej lista przykładowych zaproszeń e-mailowych, jakie dostałem na moją e-skrzynkę pocztową, od Konsula do Polonusów, z ostatniego roku, na wydarzenia kulturalne organizowane i finansowane przez placówkę konsularną MSZ :
 
1) Szanowni Państwo, Przesyłam w załączeniu informacje o związanych z Polską wykładach: Prof. Jonathana Webbera z Instytutu Studiów Europejskich Uniwersytetu Jagiellońskiego, na tematy związane z dziedzictwem kultury żydowskiej w Polsce – w Sydney w dniach 18 i 25 września oraz 16 i 23 października 2011 r.
 
2) W nawiązaniu do przesłanych wcześniej wiadomości serdecznie zapraszam też osoby mieszkające lub przebywające czasowo w Sydney na dwa kolejne wydarzenia organizowane w Konsulacie w najbliższych dniach: Promocję książki „Rose Petal Jam. Recipes & Stories from a Summer in Poland” autorstwa Beaty Zatorskiej i Simona Targeta – w czwartek 25 sierpnia o godz. 19.00.
- [na tym spotkaniu w języku angielskim dowiedziałem się od pana Simona Targeta - prywatnie męża lekarki Zatorskiej, że kuchnia polska jako taka nie istnieje, bo to w zasadzie wszystko jest kuchnia żydowska (sic!)]
 
3) Serdecznie zapraszam osoby mieszkające lub przebywające czasowo w Sydney na wydarzenie muzyczne w Konsulacie w najbliższym czasie: Wieczór z Beatą Wald [żydówka polskojęzyczna]– w sobotę 26 marca o godz. 19.00;
Serdecznie zapraszam na oba wydarzenia również Państwa australijskich znajomych. Wstęp oczywiście wolny. Spotkanie jest organizowane wspólnie z Australijskim Instytutem Spraw Polskich [AISP - to jest prywatna towarzyska grupa emerytów - żydów polskojęzycznych mieszkających w Sydnej – ale bardzo aktywnych w ramach polskich finansów „zażydzonego” Konsulatu RP w propagowaniu żydowskiej kultury wszem i wobec].
 
4) W ślad za wcześniej wysłanym zaproszeniem, uprzejmie przypominam też Państwu, że w najbliższy piątek 25 lutego o godz. 19.00 w sali Konsulatu odbędzie się spotkanie (w jęz. polskim) poświęcone książkom podróżniczym pani Basi Meder (organizowane wspólnie z Kołem Akademików Polskich). [B.M., to żydówka polskojęzyczna i KAP, to grupa żydów z Polski emigrujących do Australii w różnym czasie już nawet po roku 1955, którzy teraz są pozatrudniani w kilku placówkach akademickich w Sydnej w roli szeregowych wykładowców: matematyki, statystyki, humanistyki, etc.]
 
5) Serdecznie zapraszam osoby mieszkające lub przebywające czasowo w Sydney na dwa najbliższe wydarzenia w Konsulacie: Wieczór poetycko-muzyczny poświęcony wierszom pani Ludwiki Amber – w piątek 18 lutego;
 
6) Serdecznie zapraszam osoby mieszkające lub przebywające czasowo w Sydney na spotkanie z panem Krzysztofem Gieratem [to żyd polskojęzyczny], dyrektorem Krakowskiego Festiwalu Filmowego.
 
7) ... w przypadku konieczności załatwienia spraw urzędowych w naszym Konsulacie uprzejmie proszę kierować je bezpośrednio do: pani konsul Małgorzaty Gromann (malgorzata.gromann@msz.gov.pl) w sprawach paszportowych, obywatelskich i wizowych;
 
8)Pragnę Państwa poinformować, że Prof. A. Skotnicki – który przyjeżdża do Australii na zaproszenie Australijskiego Instytutu Spraw Polskich [to żydzi polskojęzyczni] – wygłosi wykład w języku angielskim na temat The Role of Oskar Schindler and Polish Righteous Among the Nations w The Sydney Jewish Museum (148 Darlinghurst Rd, Darlinghurst) w środę 10 listopada o godz. 11.00. Wstęp wolny. Osoby zainteresowane proszone są o potwierdzenie swojego udziału, do dnia 3 listopada, na telefon 9360 7999 albo e-mailem na adreseducation@sjm.com.au.
 
9) Serdecznie zapraszam osoby mieszkające lub przebywające czasowo w Sydney na wieczór literacki z panem Peterem Skrzyneckim, w trakcie którego zaprezentowany zostanie jego najnowszy, dwujęzyczny zbiór wierszy „Old World * New World / Stary świat * Nowy świat” Spotkanie odbędzie się w siedzibie Konsulatu  (10 Trelawney St, Woollahra) w sobotę 14 sierpnia 2010 od godz. 18.00, w języku angielskim.
 
 
 
I tak dalej, itp., a to jest wypis publicznej propagandowej aktywności, tylko z jednej placówki dyplomatycznej RP na świecie (a polski podatnik ma ich setki do opłacania) i tylko z 12 miesięcy do tyłu. Skala syjonizacji i pacyfikacji kulturowej Polaków przez syjonistyczne żydostwo jest chyba obrazoburcza (?). Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Polsce jest już od nastu, a nawet dziesiątków lat zażydzone. Wspomnijmy II RP i ministra MSZ Józefa Becka (choć toczy się wciąż dysputa, czy to było pochodzenie żydowskie, czy flandryjskie).
 
  

KOMENTARZE

  • Fakty
    Naród niemiecki ma rozsiane po świecie Instytuty Goethego promujące NIEMIECKI JĘZYK I KULTURĘ. Naród brytyjski ma wszędzie British Counciles, promujące kulturowe dokonania anglosaksońskie. Francuzi mają swój Maison de France, a MY POLACY CO MAMY?

    Żydów promujących swoją kulturę na nasz koszt. Czy my Polacy jeszcze jesteśmy narodem?
  • Chwila zamyslenia
    No dobrze, wporzadku zgadzam sie, wszedzie ich pelno i nie mozna sie od nich odgonic. Ale pozostaje nam fundamentalne pytanie - Jaka jest tego
    przyczyna? Czy za prawde my Polacy, a raczej niedobitki i pozostalosci dawnego narodu, dumnego, preznego i od 1000-ca lat walecznego, jestesny beznadziejni, bojazliwi i spodleni az w taki sposob ze nawet grupka osob (Zydow) robi z nami co im sie zewnie spodoba?
    Czy to pluskwy wina ze chce jesc czy gospodarza domu, ktory je w swojej zagrodzie trzyma?!!!!
  • @Stara Baba
    Brawo! Wspaniała konstatacja: "Czy to pluskwy wina ze chce jesc czy gospodarza domu, ktory je w swojej zagrodzie trzyma?!!!!"

    Dziękuję, że wreszcie ktoś coś sensownego, tak celnego w tym temacie, który ciągnę już przez tyle notek, napisał. Ten pani głos, na który tak długo czekałem od komentatorów z NE, wpisuje się idealnie tak w moje "nauczanie" jak i "nauczanie" prof. Zybertowicza - znakomitego socjologa, gdzie wręcz "ewangelizujemy" o przyczynach naszej polskiej niedoli. MY SAMI JESTEŚMY TĄ PRZYCZYNĄ, a dokładniej nasza narodowa KULTURA.

    Pozdrawiam ;-)
  • @Demaskator.
    Cyt."MY SAMI JESTEŚMY TĄ PRZYCZYNĄ, a dokładniej nasza narodowa KULTURA."
    Mów za siebie.
    To nie są pluskwy, ale koń trojański.
    Polacy są w niewiele gorszej sytuacji niż Niemcy czy Amerykanie.
    W Niemczech niby Niemcy rządzą, ale okazuje się że nie mają odwagi na forum ONZ wystąpić przeciwko Izraelowi. To samo z USA i UK.
    Mam wrażenie, że stary plan stworzenia Judeopolonii został przeształcony w plan stworzenia Judeoświata.
    U nas zwyczajnie było więcej żydostwa więc im jest łatwiej podszywać się za Polaka.
  • @NUS
    OK, zgoda, jednak różnimy się PROPORCJAMI "zażydzenia" oraz siłą oporu KULTURY, z Niemcami, czy resztą cywilizowanego świata. W naszym przypadku "in minus". Przegrywamy tę wojnę memów (kultur) z kretesem, oni oczywiście też, ale w mniejszym stopniu, w innej proporcji, z mniejszym natężeniem.

    Proszę zauważyć ile tu na NE mamy/mieliśmy stałych apologetów Kaczyńskich (szczególnie z kręgu polskich katolików), wbrew wszystkim negatywnym faktom uświadamianym im o tych osobnikach przeze mnie, czy innych blogerów. Kolejne fakty poniżej:
    http://www.youtube.com/watch?v=EGhl8yUl7xA

    a katolicy polscy i tak pójdą na PiS głosować. To jest ta polska paranoja właśnie. Udowadnia słabość naszej kultury, słowiańskiej i polskiej cywilizacji.
  • @Demaskator.
    Słabość wynika z działań konia trojańskiego.
    Polską rządzą agentury izraelskie, amerykańskie, niemieckie i rosyjskie.
    Te działania trwają od długiego czasu.
    Polska długo była pod okupacją.
    Potem niby odzyskała niepodległość ale Piłsudski zamachem załatwił polską prawicę. Kolejna wojna to znów eliminacja polskich elit.
    Komuna znów.
    Ilu Polaków zostało wymordowanych, wypędzonych?
    Co zostało - elity?
    Nie postrzegalbym tego jako większa porażka Polaków niż Niemców.
    Poniżanie Polaków jest nie na miejscu biorąc pod uwagę historię.
  • @NUS
    I znowu ten sam blad jest powtarzany a zli ludzie sie ciesza!!!
    1) "Słabość wynika z działań konia trojańskiego".
    2) "Polską rządzą agentury"
    3) "Polska długo była pod okupacją"
    4) "Komuna znów"
    5) "Piłsudski zamachem załatwił polską prawicę"
    6) "Ilu Polaków zostało wymordowanych, wypędzonych"?
    7) "Co zostało - elity"?
    8) "Nie postrzegalbym tego jako większa porażka Polaków niż Niemców".

    Wiec sie pytam wprost:
    1) A dlaczego mamy konia trojanskiego?
    2) A dlaczego Polska rzadza agentury?
    3) A dlaczego Polska byla pod okupacja?
    4) A dlaczego byla komuna?
    5) A dlaczego Pilsudzki zdecydowal sie na zamach?
    6) A dlaczego Polacy w swoim wlasnym kraju byli mordowani
    i wypedzani?
    7) A dlaczego mamy sie zajmowac niemieckimi porazkami zamiast
    patrzec na wlasne?

    Dluga lista pytan z jednego wpisu nieprawda? No i zawsze ten ktos. Bo to on mi to zrobil, bo on mnie bije, bo oni oszukuja, bo oni mi dom
    "mebluja". A ja dumam i na odpowiedz jedno powiedzenie mi przychodzi.

    Odpowiedzmy sobie na powyzsze pytania a dowiemy sie dlaczego jako narod jestesmy w dziejowych powijakach. Jezeli o Zydow chodzi, przez
    kilka ladnych wiekow ku zadowoleniu jednych i drugich pelnily u szlachty role jako sekretarki, . A ze to sekretarce jest najlatwiej w biznesie szwindel zrobic wiec sie doigralismy. Ale czy to ich wina ze chca lepiej zyc czy pana domu ktory pozwala swoje prawo gospodarza uszczuplac?
    Pojdzmy jeszcze blizej: czy to napewno konia trojanskiego wina ze w najblizszych wyborach nie mamy na kogo glosowac i tylko opcja
    POPISu nam pozostaje?
  • @Stara Baba
    korekta do pierwszego postu.( nie ukazalo sie)
    A ja dumam i na odpowiedz jedno powiedzenie mi przychodzi:
    GDY KOTA NIE MA, MYSZY HARCUJA!!!
  • @Stara Baba
    Starej Babie to trzeba proste rzeczy tłumaczyć.

    Ad 1. Konia wpuścił niejaki Kazimierz Wielki.
    Wielki dlatego bo ich wpuścił. Kazimierz ich wpuścił bo był królem i szlachta polska nie miała internetu ani doświadczeń z żydostwem, brakło jej również wyobraźni.

    Ad 2. Agentury rządzą dzięki kasie swoich mocodawców. Również Ty Stara Babo możesz zostać ( skusić się ) agentem, Jak już zostaniesz agentem to dzięki innym agentom zostaniesz np. ministrem kultury i np. będziesz dbać o to, aby z podręczników historii usunięto pewne fakty, albo aby polskie dzieci były uczone głupot. Takie cudowne kariery są możliwe.

    Ad 3. Polska byłą pod okupacją dlatego, że mocodawcy agentów mieli w tym interes i zawarli spółkę do rozbioru RP.

    Ad 4. Komuna była niechcianym prezentem od Tow. Stalina.

    Ad 5. Pilsudzki zdecydowal sie na zamach bo prawdopodobnie był agentem i jego mocodawcy tego chcieli.

    Ad 6. Polacy w swoim wlasnym kraju byli mordowani i wypędzani bo to była konsekwencja wcześniejszych punktów.

    Ad 6. Możemy popatrzeć na niemieckie problemy i amerykańskie bo pomogą one zrozumieć nasze.własne problemy.

    Polska to piękny kraj tranzytowy pomiędzy Niemcami i Rosją (w przybliżeniu), mający bogate zasoby naturalne.
    Konsekwencją tego są konflikty interesów i nasze problemy.

    Idąc twoim tokiem myślenia muszę stwierdzić że to że chcesz na kogoś głosować, a nie masz na kogo to musi być twoja wina.

    Jeśli idąc ulicą do sklepu dostaniesz w łeb z tyłu i z przodu to jak się obudzisz w szpitalu pomyślisz, że to była twoja wina ?

    Nie na wszystko masz wpływ, ale to nie znaczy, że z tego powodu masz siebie winić i opluwać swoich przodków.
    Trzeba umieć rozróżniać to na co masz wpływ od tego czego możesz być tylko świadkiem.
  • @NUS
    "kon nawet trojanski" orze jak mu gospodarz pozwoli. Ze nie mam na kogo glosowac to takze i moja wina lecz obejrzalem sie za pozno i "roczkow" mi juz nie starczy aby to zmienic ale moge o tym pisac aby mlodzi w podobnej sytuacji sie nie znalezli i zycia nie przespali.
    Slowa "Trzeba umieć rozróżniać to na co masz wpływ od tego czego możesz być tylko świadkiem" swiadcza jak jestes uprofilowany przez
    propagande. Prawda jest ze my jako jednostka dopuki zyjemy mozemy zdzialac wszystko i to jest najbardziej skrywana prawda przez wrogie
    sily. Romantyczne i glupie... prawda? Powiedzcie to tym ktorzy zwyciezali niezwyciezone.
    "Polska to piękny kraj tranzytowy pomiędzy Niemcami i Rosją"...
    To dzieki bezkrwawemu upadkowi mocarstwa Rzeczpospolitej te dwa panstwa mocarstwami sie staly.
    "Nie na wszystko masz wpływ, ale to nie znaczy, że z tego powodu masz siebie winić i opluwać swoich przodków". ...- Ja mam moich przodkow opluwac? Moze to juz "dawno i nieprawda" i "piata woda po kisielu" ale to moj przodek w 18 wieku na sejmie przed wyborem Krola zdrajcy ostrzegal i o patriotyzmie krzyczal, to jeden z moich takze pod Mlawa krzyzackie lby scinal, to moi w powstaniach tracili wszystko a niektorzy zsylani na Sybir do dzis dnia mysla ze sa Rosjanami. I w koncu do jednego z moich dawnych z rodziny w kosciele jako swietego na piedestal unosisz! Bylismy szlachta sredniozamozna ale przez wlasna krew a nie czcze gadanie moi bliscy i dalecy przodkowie milosc do ojczyzny
    ukazywali.
    Niedawno rozmawialem z normalnym Turkiem, ktory w rozmowie mowil ze oni jako jednostka nie boja sie umrzec i jak trzeba na smierc pojda.
    Na to mu odpowiedzialem ze wiekszosc Polakow smierci sie leka lecz tak bardzo kochaja zyc ze za sama idee wolnego zycia w walce sa gotowi zginac. Oczywiscie na dzien dzisiejszy klamalem.
    My juz dawno przestalismy kochac zyc, zaczelismy wegetowac!
  • @Demaskator.
    "– Polska to ewenement. Wszystkie liczące się siły polityczne w naszym kraju są życzliwe Izraelowi. Zarówno PO, jak i prawicowe PiS. Przecież świętej pamięci Lech Kaczyński był wielkim przyjacielem państwa żydowskiego – mówi Bartoszewski. – Proszę wskazać inny kraj w Europie, w którym w ostatnim 20-leciu trzech szefów dyplomacji, Meller, Rotfeld i Geremek, było żydowskiego pochodzenia, jeden ma honorowe obywatelstwo Izraela, a obecny ma żonę Żydówkę."

    Więcej o największym przyjacielu Polski można doczytać w artykule RP z 23-02-2011, Polska – najlepszy przyjaciel Izraela w Unii:

    http://www.rp.pl/artykul/2,616992-Polska---najlepszy-przyjaciel-Izraela-w-Unii-Europejskiej.html
  • @Mirosław Kraszewski
    Dziekuję panie Mirosławie za to istotne uzupełniene w temacie.
  • @NUS - wspaniała dyskusja - dziękuję!
    Drogi komentatorze,

    we wszystkim co pan tu napisał, nie można odmówić panu racji, czy zarzucić fałszu. Napisał pan zdania prawdziwe i przedstawił istotne fakty!

    ALE (!) ... to za mało, pan porusza się w swojej analizie tylko w obszarze OBJAWÓW, a nie PRZYCZYN, co słusznie zauważył/wytknął komentator "Stara Baba". On pięknie wymusił dalszy kierunek pana analizy w iście naukowym podejściu zadając istotne pytanie: DLACZEGO? DLACZEGO?!!

    Wtedy, pan zmuszony był wyjść z płaszczyzny usprawedliwiana tych wstydliwych OBJAWÓW ... (bo przecież dać się zniewolić żydowi to istotnie wstyd i hańba), z których opisem wszyscy się tu perfekcyjnie zgadzamy, choć wiemy, iż jest tysiące rodaków, którzy nawet z taką oceną tychże OBJAWÓW się nie zgodzą, powiedzą ..., że przesadzamy, że uprawiamy teorie spiskowe, itd., ... i zejść do analitycznego obszaru PRZYCZYN tego haniebnego stanu zażydzenia kraju. Wspaniale!

    Tyle tylko, iż moim zdaniem, to pańskie cofnięcie się w chronologii jest wciąż za małe, niewystarczające. Obszar elementów analizy wciąż za wąski.

    Pan zapewne odpowie, -przecież podałem później PRZYCZYNY, do czego namawiał "Stara Baba".
    A ja panu odpowiem: - znalezienie przyczyn, to wciąż za mało. Tu trzeba znaleźć PRAPRZYCZYNY, ONE leżą "pokłady" niżej i szerzej, niż pan to był łaskaw przedstawić. Trzeba się cofnąć do początków naszych dziejów, by móc to poprawnie zrozumieć, a nie tylko do Kazimierza Wlk., tam zaczynać naszą historyczną opowieść. Bo przecież przed Kazimierzem, już Mieszko III zatrudnił żydów do prowadzenia Mennicy i bicia królewskich monet. Możnowładcy w Polsce od zarania naszego narodu (państwa) zatrudniali żydów na wysokich urzędach do wszelakich posług na wyższym szczeblu, bo taki dla nich łatwy sposób, a zgubny dla poddanej im lechickiej ludności, wybrali sobie na trzymanie kościelnej (biskupiej) agentury z Rzymu z dala od siebie i swoich osobistych interesów. Znajdzie pan kilka notek na moim blogu, gdzie to wyjaśniam szerzej. Zdjęcia denarów Mieszka z hebrajskimi napisami bitymi przez żydów, też pan tam znajdzie.

    Pozdrawiam ;-)
  • Konstanty Ildefons Gałczyński - Kalendarz poetycki na cały rok (1938)
    Luty, czyli Februarius

    Witaj, Luty, między nami
    w znaku, co się zwie Rybami!

    Znak ten ma znaczenie strome:
    nomen-omen i barometr:

    Boć u nas to każdy chyba
    jest cokolwiek jak ta ryba -

    może skręcić kark od POS-u,
    lecz poza tym nie ma głosu.

    - Obuj, chłopie, dobre buty -
    mawiał mój dziad, gdy był Luty;

    dziś chodzi z niemałym żalem
    bez butów, ale z medalem.

    Medal zresztą - spójrzmy głębiej!
    nie grzeje, lecz i nie ziębi,

    słowem: danaż moja dana,
    proszęż pana Felicjana.

    Luty, poza tym, po trosze
    ma liczne inne rozkosze;

    spraw i sprawek ciżba dumna:
    raz do banku, raz do gumna.

    W banku można wnieść podanie
    i spokojnie liczyć na nie,

    zasię w gumnie a po troszku
    można wsunąć coś na boczku:

    Niezła będzie pieczeń z rożna,
    karpia z wody także można;

    grunt to, żeby, proszę panów,
    do wszystkiego masę chrzanu:

    Chrzan łzę puszcza z ocznej szpary,
    łza przesłania złe cauchemary,

    czas mija. Nie myślmy o tem.
    Ot i już wieczór za płotem.

    Na wieczory, kiedy ciemno,
    polecam zabawę w "penklob":

    Bierzesz Żydów dwa śmietniki
    i Nałkowską za wąsiki,

    Parandowskiego do hewry,
    (powieściopisarz rezerwy),

    no i - najważniejsze, że to -
    kupę forsy z MSZ-etu;

    za te pieniądze, jak wiecie,
    tułają się Żydy po świecie;

    że te Żydy takie drogie,
    a kraj w nędzy, cóż ja mogę?

    Korektora innej marki
    trzeba by tu, albo belki
    na ten mały błąd drukarski,
    co go zrobił Kaźmirz Wielki.

    Marzec, czyli Martius

    Luty srebrną zdjął szczeżuję,
    ot i już Marzec figluje:

    tu zachmurzy, tam spogodzi,
    a całość w nowy cykl wchodzi:

    człek w długi z samego rana,
    a słoneczko w znak Barana.

    (Mówiąc krótko a głęboko,
    wszystko sobie wchodzi dokądś:

    do żłobu żydomasoni,
    a do więzień autochtoni...

    Cóż, nie każdy Adam baje,
    że Polska jest Bassara-jem!)

    Nie wiedzieć, co tu się da rzec
    'o miesiącu zwanym Marzec:

    Raz kwiatkom sypnie do rowów
    śniegiem zabawnym, to znowu

    słodkim dżdżem jak lustrem pęka
    Marzec - kapryśna piosenka.

    Idąc za marcową modą,
    kaprysiejemy z przyrodą,

    dziwne mając, panie zloty,
    inklinacje a ciągoty:

    To się nam chce wody z miętą,
    to na księżyc, to do centrum.

    to na lewo, to na prawo,
    to z Poznaniem, to z Warszawą,

    w końcu w prawo, w lewo ani,
    ni do centrum, proszę pani,

    lecz, jak zwykle w takich razach,
    po prostu, czyli "w myśl wskazań"...

    Raz Polak Narcyz Matuszczyk
    zabłąkał się w strasznej puszczy;

    ciemnieje; słychać puszczyka;
    pot zalewa Matuszczyka;

    księży c na dwie drogi mruga:
    w prawo jedna, w lewo druga.

    - Co robić? - groza się wgryza
    w mózg Matuszczyka Narcyza.

    - Nie mogę wszak w miejscu stać jął -
    Bardzo przykra sytua-ć-ja.

    Tymczasem z zachodu chmury
    i ze wschodu wiew ponury,

    droga w prawo, droga w lewo,
    a w centrum przyjazne drzewo ...

    naród... Państwo... tego... ten...
    historyczny, saski sen.

    I do powiek snu jak kleju
    nalało mu się, aż gwizdnął...
    Nie masz to jak, mociumdzieju,
    stuletni sen przed decyzją.

    Kwiecień, czyli Aprilis

    W ślad za Marcem, jak to wiecie,
    postępuje miesiąc Kwiecień,

    już w gaju człek fajkę pyka,
    a słońce wchodzi w znak Byka.

    Wprawdzie są tacy, co krzyczą,
    że w Polsce jest ciągle byczo:

    stycznie, lute, marce, kwietnie -
    ciągle dobrze, ciągle świetnie;

    sukces, triumf z każdej strony -
    tak twierdzi... "Kurier Czerwony";

    ano niech tam! nie przeszkadzam!
    Byczo? Rozkaz, panie władza.

    No, Byk już dosyć był w mowie,
    teraz o Becku dwie słowie:

    Szkoda słów, jak mówią w Łodzi:
    świetnie się chłopu powodzi!

    Przede wszystkim każdy przyzna,
    że to przystojny mężczyzna,

    że "Egipskie" z gracją pali
    i że ma śliczny "keep smiling";

    co do fraka, wszystkie stany
    zgodzą się, że jak ulany;

    gdybyż miał jakie defekty,
    wraz by to zdradził obiektyw,

    lecz na każdej fotografii
    Beck błyszczy jak król Szlarafii.

    Na taki szczyt ja nie dojdę,
    nawet nie mam Schadenfreude,

    żeby zbłądził, nie! puzony,
    triumfy... vide... "Czerwony".

    W Austrii tymczasem, panowie,
    wszystko stanęło na głowie,

    Hitler w czarnej limuzynie
    jeździ po wielkiej krainie,

    z lewej strony mając Hessa,
    i czuje się jak sam cesarz,

    ciepło sypia, smacznie jada,
    Rzymskie Cesarstwo zakłada,

    słowem, każdy w wiosny porze
    kombinuje tak jak może.

    Tylko my, biedni Sarmaci,
    wciąż chodzimy kołowaci,

    od wieków wciąż tacy sami...
    Boże, zmiłuj się nad nami!


    Lipiec, czyli Quintilis

    Co może, stara się przypiec
    skwarny, groźny miesiąc Lipiec,

    nie dziwota, drodzy moi,
    toć słońce w znaku Lwa stoi,

    więc choćbyś ze złości tupał,
    z nikim się nie liczy upał.

    Wodzowie, wojewodowie
    pot ocierają na głowie,

    krowa i ta w polu ryczy,
    trud przybiera na goryczy,

    szukają cienia w altanie
    najbardziej wpływowe panie.

    W lipcowe dni. Czytelniku,
    najlepiej stać na pomniku

    jako figura z piaskowca
    zasłużonego sportowca:

    Tu świat cały wisi krzywo,
    Niemcy warzą czeskie piwo,

    kto może, to pcha do wojny,
    drżą wskazówki w cyferblacie,
    a ty sobie stoisz, bracie,
    nieśmiertelny i spokojny;

    gdy gorąco i ponuro,
    najlepiej jeszcze figurom!

    Ongiś Czternastego Lipca
    piosenkę na krwawych skrzypcach
    zagrał lud francuski młody,
    bo niby pragnął swobody;

    grając pod dyrekcją biesa
    od wieczora do poranka,
    nie spostrzegł, że Marsylianka
    to był wariant... Majufesa...

    Szaleńcy robią zamieszki,
    Żydy napełniają mieszki.

    Ha, nieraz człek gorzko duma
    nad Darczanką w cieniu... Bluma.

    U nas też, mości panowie,
    za sto lat człowiek się dowie,

    że niektóre ważne nitki
    trzymały londyńskie Żydki...

    W lipcu, jak w każdym miesiącu,
    najmilsza noc przy miesiącu,

    noc bowiem wszystko uciszy
    gniew królów i trwogę myszy.

    Wrzesień, czyli September

    Z racji służbowych przeniesień
    niedobry jest miesiąc Wrzesień:

    Drżą starostom wąsy, baki,
    bo słońce wbiega w znak Wagi,

    świat chwieje się jak od burzy
    i na dwoje babka wróży;

    cóż, kiedy z Wrześniem w staroście
    słowiańska tęsknota roście,

    poezja pęka jak bania
    i stąd płyną zaniedbania;

    olszynki, gaje, dąbrowy
    najmilszeć w porach służbowych!

    człek by rydzyków nazbierał,
    ordery włożył w futerał -

    niestety! niemało burz ma
    urząd, bo służba nie drużba:

    Już, już się drzemka zaczyna,
    wtem premier jak ex machina

    zza kaliny, co szerokiem
    liściem szemrze nad potokiem!!

    We Wrześniu w bieżącym roku
    strzeż się, starosto, potoku

    i spoczynku pod kaliną,
    by cię stan spoczynku minął.

    Zasię dla polskiej Armady
    też mam w zanadrzu ćwierć rady:

    Na wszystkie gwiazdy niebieskie!
    wołam: - Precz z m/s "Sobieskim"!

    Zmienić nazwę! zaraz! teraz!
    żeby nie wyszedł komeraż,

    Boy bowiem, śmieszne chłopisko,
    jak mucha obsiada wszystko,

    a Sobieski to też gratka
    dla tego obsesjonatka.

    W świecie natomiast prawdziwym
    nareszcie dzieją się dziwy:

    Masoni dostają w ucho
    i nie ujdzie im na sucho.

    Mimo masońską przebiegłość
    zdobędziemy niepodległość

    prawdziwą, nie papierową -
    ręka z ręką, głowa z głową.


    fragm. poematu „Rok polski”, 1938
  • @Demaskator.
    Czyli jak widze wie pan o czym wspomnialem i podpisuje sie pod moimi slowami ze nasze wlasne "sekretarki" nas w trombe zrobily!
  • @Stara Baba
    Tak, wiem, doedukowałem się po studiach ;-)
    Podpisuję się, oczywiście.
    Pozdrawiam ;-)
  • Najnowszy e-mail od Konsula promujący kolejną żydówkę polską:
    ----- Original Message -----
    From: Gromann Daniel
    To: Konsulat Generalny RP w Sydney
    Sent: Tuesday, September 27, 2011 4:21 PM
    Subject: Z KG Sydney - Przegląd filmów A. Holland w Melbourne


    Szanowni Państwo,
    Pragnę Państwa uprzejmie poinformować o nadchodzących, związanych z Polską wydarzeniach kulturalnych w Melbourne:

    W Melbourne w dniach 5, 12 i 19 października odbędzie się retrospektywny przegląd twórczości Agnieszki Holland, zorganizowany przez The Melbourne Cinémathèque i sponsorowany przez nasz Konsulat. W jego ramach zostaną wyświetlone następujące filmy: „Europa, Europa” (1990) i „Aktorzy prowincjonalni” (1979) – oba 05.10; „Olivier, Olivier” (1992) i „Kobieta samotna” (1981) – oba 12.10 oraz „Gorączka” (1980) i „Zdjęcia próbne” (1977) – oba 19.10. Wszystkie projekcje będą miały miejsce w ACMI (Australian Centre for the Moving Image) przy Federation Square. Więcej szczegółów w załączeniu oraz na stronach Melbourne Cinematheque (www.melbournecinematheque.org).
  • @Stara Baba
    Muszę jeszcze raz wrócić do pańskiego komentarza, by nie zostawiać niedopowiedzeń. Pisałem już o tym dziesiątki razy, ale i tym razem trzeba być dokładnym, na wypadek gdyby nowy czytelnik zaczął lekturę moich tekstów od tego momentu.

    A zatem, te jak pan napisał, "nasze sekretarki", nie były o tyle nasze, co naszych możnowładców. My współcześni Polacy jesteśmy potomkami chłopów feudalnych, dawnego ludu Słowian-Lechitów. Nasi możnowładcy w Polsce nie byli w większości ze Słowian, i to oni mieli żydów na usługach, stąd ich taka uprzywilejowana pozycja była zawsze w Polsce względem słowiańksiej ludności autochtonicznej, której siłą narzucono chrześcijaństwo i rolę poddanego we własnej krainie.
  • @Demaskator.
    Wiem co chce pan przez to powiedziec, ale moim zdaniem jest to bardzo niebezpieczny wywod. Wedlug tego co jest zasugerowane, Krolestwo (czyli Lechistan dla przybyszow) oraz pozniejsza Rzeczpospolita byly tworami stworzonymi z inicjatywy obcej a "tubylcy" (czyli dzisiejsi Polacy) byli zniewoleni i znajdowali sie tak jakby pod zaborami. Co gorsza, Polska logicznie ujmujac, wedlug tego wpisu o moznowladcach, nie ma nawet swojej histori. Jak pan widzi jest to naprawde niebezpieczne stwierdzenie. Zgoda jest jezeli mowimy o chłopach feudalnych. Na dzien dzisiejszy sa ogromna wiekszoscia! Tkzw. "moznowladcy" dzieki idiotycznym ideom Napoleona, ktore posrednio przyczynily sie do zaglady zdecydowanej wiekszosci rodow szlacheckich i prawdziwemu poczatkowi ekspansji zydowskiej, oraz definitywne rozprawienie sie z idea szlachecka przez Pilsudzkiego i tamtejszy rzad (wpis do konstytucji) przestali praktycznie istniec lub wyemigrowali.
    (Przypomnijmy ze to dzieki idei szlacheckiej a nie chlopow feudalnych
    kraj nasz wywalczyl niepodleglosc). Wracanie do przeszlosci ze szczegolami czasami nie jest w dobrym interesie, a przeciez zawsze kiedys musial byc poczatek terazniejszosci! Jak wszedzie na swiecie bylo? Roznie! Nie jestesmy odosobnionym przykladem.
  • @Stara Baba
    "Jak wszedzie na swiecie bylo? Roznie! Nie jestesmy odosobnionym przykladem."

    - zgoda, tylko to, co nas różni, to próba budowania przyszłości na fałszywej przeszłości. Na takich ruchomych piaskach nie ma szans niczego sensownego zbudować. Z trudną i bolesną prawdą o naszej słowiańskiej martyrologii Polacy współcześni (niemal w 100% potomkowie Słowian-Lechitów) powinni się zmierzyć. Stawienie czoła prawdzie pozwoliło by na przebudowę naszej narodowej kultury, wzmocniło by spójność społeczną w wyniku odzyskania prawdziwej tożsamości. To są psychologiczne fundamenty bez których wszystko się rozłazi w szwach, jak widzimy przecież sami.

    Tacy Anglicy, też mieli trudną przeszłość, ale oni swojej historii nie zakłamują, stąd ich siła, bo stoją twardo na faktach, więc mogli budować swoją przyszłość na trwałych posadach.

    Niebezpieczne i ułomne, w procesie ciągłych klęsk i porażek, którymi wypełnionajest nasza 1000 letnia historia, jest polskie zakłamywanie swojej przeszłości i odwracanie głowy od swojej słowiańskiej tożsamości.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY