Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
85 postów 1055 komentarzy

Biologiczno-historyczna Socjologia Krytyczna

Demaskator. - Maciej P. Krzystek, socjolog niezależny. Absolwent Uniwersytetu Szczecińskiego. Studiował również prawo, ekonomię oraz systemy automatyczne. Polski dysydent kulturowy, potomek rycerzy radwanitów herbu chorągwie.

Skonka i Zagozda do rodaków: Bojkotujemy te Wybory, czy Nie?!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Krzysztof Zagozda ze Stowarzyszenia Unum Principium i dr Leszek Skonka ze Stowarzynia "Ofiary Stalinizmu"

MYŚLĄCY POLACY POWINNI ZBOJKOTOWAĆ GŁOSOWANIE !
 
 
 
Rośnie liczba deklaracji i nawoływań do bojkotu tzw. wyborów (Leszek Skonka- Wrocław)
 
W miarę wzrastania głośności propagandy  nawołującej do udziału w głosowaniu na wybranych już przez partie polityczne kandydatów do parlamentu III RP wzrasta  opór wśród bardziej światłej części obywateli. Ci bardziej światli i patriotycznie nastawieni wyborcy  przyjmują postawę oporu wobec rządzących  w kraju od ponad 20 lat  i uważają, że skoro  rządzący już wybrali kandydatów na posłów , to niech tera sami na nich glosują; społeczeństwu nic do tego.
 
            Ordynacja Wyborcza  jest tak skonstruowana, że niezależnie od liczby głosujących posłami zostaną i tak ci, którzy znaleźli się na listach partyjnych; a inni spoza tych list nie mają żadnych szans. Dlatego światła część wyborców deklaruje, że nie pójdzie do urn i zbojkotuje tzw. parodie wyborczą.
 
Wśród coraz liczniejszych głosów pojedynczych pojawiają się   deklaracje indywidualne i zbiorowe bojkotu (red. L.S)
 
 
 
Manifest bojkotującego wybory parlamentarne 2011 ( Krzysztofa Zagozdy)
 
1. Bojkotuję wybory, bo chcę Polski innej. Takiej, której rządząca krajem mafia polityczna nie pozwoli znaleźć się na kartach do głosowania.
 
2. Bojkotuję wybory, bo życie publiczne zdominował niszczący Polskę układ post-okrągłostołowy, niedopuszczający do głosu żadnego z istniejących projektów ratowania państwa.
 
3. Bojkotuję wybory, bo wrzucenie kartki do urny jest równoznaczne ze zgodą na wszechobecne warcholstwo dzisiejszych elit, na rozkradanie Polski i jej stopniowy rozpad.
 
4. Bojkotuję wybory, bo każdemu totalitarnemu systemowi władzy opartemu na kłamstwach zależy na wysokiej frekwencji, ona go uwiarygodnia. Tak było w PRL, tak jest w III RP.
 
5. Bojkotuję wybory, bo nie mają one nic wspólnego z wolnością polityczną, bo za pozornie wolnymi decyzjami wyborców kryje się potężna, zmonopolizowana machina propagandy i dezinformacji medialnej.
 
6. Bojkotuję wybory, bo udział w zmanipulowanej farsie uwłacza mojemu szacunkowi wobec samego siebie
 
7. Bojkotuję wybory, bo ci wszyscy, którzy znajdą się w nowym-starym parlamencie, już rządzili, już zdążyli udowodnić, że nie przejmują się dobrem Polski i Polaków.
 
8. Bojkotuję wybory, bo powinnością każdego Polaka jest służyć narodowi, a nie klice zaprzedanych zdrajców, krętaczy i złodziei.
 
9. Bojkotuję wybory, bo niczego one nie zmienią, bo mam dość niezrealizowanych obietnic.
 
10. Bojkotuję wybory, bo dopóki w sercach tli się wolna Polska odrzucam samobójczą zasadę wyboru „mniejszego zła”, ale wspieram tych, którym ufam. Buduję na skale, nie na piasku.
 
11. Bojkotuję wybory, bo tylko masowa nieobecność Polaków przy urnach może ujawnić ogrom społecznego niezadowolenia z dotychczasowych rządów i stać się sygnałem do oddolnego organizowania się pod hasłem: „Bóg i Ojczyzna”.
 
12. Bojkotuję wybory, by krzyknąć gromkie: „Dość!
 
 Wasz czas już się skończył”.
 
( Krzysztof Zagozda)
 
 
 
 
WYBORCOM  do przemyśleń (fragmenty) ( Patriotyczne  Stowarzyszenie Wola – Bemowo Warszawa)
 
„Gdyby wybory mogły coś zmienić, to by ich nie było”
 
Czy to kraj demokratyczny, jeżeli Naród przegrywa wszystkie wybory i salwuje się ucieczką za granicę?
 
    
Nie ma znaczenia, która partia wygra wybory. Wszystkie one będą robić to samo, ponieważ wszystkie są „po jednych pieniądzach” – tzn. sami sobie przydzieliły środki finansowe z Państwowej Komisji Wyborczej na prowadzenie kampanii wyborczej. Wszystkie ugrupowania sejmowe dysponują dotacjami z PKW rzędu kilkudziesięciu mln zł rocznie i tym samym zawłaszczają sobie przyszłe wybory.
 
I dlatego żadne inne ugrupowanie polityczne nie może być w stosunku do nich konkurencyjne /Folwark Zwierząt/. Bo żadne nie jest w stanie zebrać nawet ułamka takiej sumy, potrzebnej na kampanię wyborczą.
 
Żadne więc nie ma szans na uczciwą walkę i z góry skazane jest na rolę „kandydata egzotycznego”.
 
      Kto zaprzeczy, że nie jest to fałszowanie wyborów?
 
      W ten prosty sposób całe partie i poszczególni posłowie, nawet ci, którzy się nie sprawdzili, zabezpieczają sobie przyszłość kapitałem finansowym. Żadna kadencja Sejmu nie wypełniła programu i nigdy ci. którzy w niej uczestniczyli nie powinni występować ponownie o poparcie Narodu. Doskonale przecież znają swoją „wartość” dla Narodu..
 
     Jedynie względy humanitarne mogą skłonić nas do głosowania.
 
Wszak posłowie to jedyni żywiciele rodzin za 20 tys. zł miesięcznie i bez tych pieniędzy grozi im zagłada. Umrą z głodu. Posłowie są potrzebni sobie, a  nie Narodowi!
 
     Wybory nic nie dadzą. Bo Sejm zaraz wróci do tego samego „pata”, który teraz nam zafundował. Czy wśród kandydatów na posłów jest ktokolwiek, kto nie jest tego świadom?
 
     Między partiami nie ma żadnej różnicy – jakikolwiek program prezentują i tak go nie wykonają /kto ich do tego zmusi?!/.
 
Im większe zaufanie wyrazimy którejś z nich, tym więcej szkody nam wyrządzi!  
 
Tak było np. z rządem Buzka, który rozczarował prawicę bardziej niż rząd Millera, bo przecież od komuchów nikt niczego dobrego nie oczekiwał.
 
     Jedyną „zdobyczą” Okrągłego Stołu było ustalenie wielkiej defraudacji majątku narodowego. Dał temu wyraz Lech Wałęsa, mówiąc: „Muszem pilnować, żeby ta nomenklatura tak za dużo nie ukradła, bo inaczej będziemy niewolnikami we własnym kraju”.
 
Czy jest wiarygodne, żeby ktokolwiek, kto uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu nie uczestniczył w tej defraudacji?
 
Bo to, że milionerzy i miliarderzy biorą się z przestępstw bankowych, nie jest chyba dla nikogo tajemnicą. Nikt jednak tych przestępstw nigdy nie badał. (…)
 
      Chcemy przypomnieć,  że pięć kadencji Sejmu I Rzeczypospolitej (1772-1792) „równo” zdradzało Naród Polski, uchwalając różne czynności rozbiorowe, aż do roku 1792, kiedy to w Grodnie ambasador rosyjski nakazał posłom zlikwidowanie Sejmu, czyli siebie. Na takie dictum już zaniemówili – stąd Sejm Niemy. Ten Sejm wymazał Polskę z mapy Europy. To „dzięki” niemu w następnym wieku rozbiory były legalne, a powstania nielegalne!!!
 
     Nie życzymy obecnym posłom losu tamtych – byli wieszani przez „wdzięczny” Naród w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej.
 
Niech jednak zastanowią się, czy warto brać udział w takiej farsie! (…)
 
Nierozliczona grabież majątku po Okrągłym Stole, nierozliczona kradzież kamienic po I wojnie światowej, 20% roczna inflacja dla beneficjentów stanu wojennego, nierozliczone morderstwa księży w czasie Okrągłego Stołu, niewykonanie żadnych programów wyborczych, stałe produkowanie „patów” przez Sejm, sprzedawanie cudzej własności przez tzw. „elyty” – wymażą Polskę z mapy świata!
 
Popierając Sejm, zguba Państwa jest pewna! Rozdziobią nas kruki, wrony!
 
       Mówi się, że w Polsce w 1989 r. skończył się komunizm. Komunizm zaczął się w dniu nacjonalizacji majątku i skończyłby się w dniu oddania tego majątku w ręce Narodu (uwłaszczenie). Nic takiego nie nastąpiło.
 
Majątek znacjonalizowany nie stał się majątkiem ogólnonarodowym, tylko prywatną własnością tych, którzy go „gwizdnęli”. Uwaga – prawa własności nie można sprawować „per procura”/w zastępstwie/. To dlatego komunizm nigdzie się nie sprawdził. A czy ważna jest sprzedaż polskiego majątku narodowego przez nie właściciela? A to właśnie zrobiono po Okrągłym Stole. 
 
     Wszyscy przywódcy partyjni uczestniczyli w zawłaszczaniu Państwa, przydzielając sobie z budżetu dotacje rzędu kilkudziesięciu mln zł rocznie – czyli żyjąc „na kroplówce” z PKW, a wyniki wyborów ogłaszane są jednoosobowo – jak u Lenina.
 
        Nie ma żadnej  możliwości, żeby ktoś inny wygrał wybory, czyli jest to dyktatura kapitału finansowego *. Taka sama dyktatura panuje w poszczególnych partiach, gdzie otrzymanym z PKW (Panstwowej Komisji Wyborczej, przyp. L.S) kapitałem dysponuje jedynie przywódca. Boją się tylko jednego – że ludzie nie pójdą na takie wybory! (…)
 
     Żeby skłonić  do pójścia na wybory, zawsze przywołają jakiegoś „czarnego luda” – zostawili np.  swojego czasu SLD, które od początku powinno być zdelegalizowane, po to, aby przerazić ludzi perspektywą przejęcia władzy przez komunistów przy najbliższych wyborach i zapędzić ich do urn. Obecnie „czarnego luda” też możemy się dopatrzyć.
 
     Jeżeli do urn nie pójdzie 50% wyborców, to nie są to wybory demokratyczne, a tak wybrana władza nie reprezentuje większości. Sprawdzanie prawidłowości wyborów w komisjach obwodowych to nie to samo, co sprawdzanie zasad wyborczych, np. czy można wybrać kandydata spoza folwarku zwierząt? „Goście” z OBWE /nawet z Białorusi/ chyba tej „rzeczywistości” nie zamierzają badać. (…)
 
     Czy zrozumiałeś, Drogi Rodaku, choćby jedną z tych 348 ustaw, uchwalonych przez skróconą, piątą kadencję Sejmu?
 
     Jeżeli wybranego posła nie można w każdej chwili odwołać, to nie ma po co go wybierać – zdradzi wyborców.
 
 
 
*) Przypominamy w tym miejscu definicję faszyzmu: „jest to dyktatura kapitału finansowego
 
Stowarzyszenie Patriotyczne Stowarzyszenie Wola-Bemowo”  Warszawa, październik 2007 r.
 
 
 
List Krzysztofa Zagozdy do Prezydenta RP Komorowskiego
 
 
 
Panie Prezydencie!
 
Jako środowisko nawołujące do bojkotu zbliżających się wyborów parlamentarnych
 
czujemy się ważnymi adresatami Pańskiego listu, w którym apeluje Pan o wysoką frekwencję wyborczą.
 
Słusznie zauważa Pan, że Polacy zniechęcili się do polityki i polityków. Najważniejszym powodem tego stanu rzeczy nie jest jednak „agresywna i niezrozumiała debata polityczna”, ale jej fasadowość i zakłamanie oparte na agresywnej propagandzie sukcesu. W rzeczywistości państwo słabnie, a Polakom żyje się coraz gorzej.
 
Panie Prezydencie!
 
Polacy przestali wierzyć, że poprzez akt wyborczy mogą zmienić bieg spraw w swoim kraju.
 
Poprzez absencję przy urnach chcą pokazać czerwoną kartkę całej klasie politycznej. Coraz bardziej wyczuwalne jest oczekiwanie na polityczne przesilenie, które przyniesie radykalne zmiany we wszystkich obszarach życia społeczno-politycznego.
 
Światowy kryzys gospodarczy – o którym Pan pisze – z pewnością to przesilenie przyspieszy.
 
Panie Prezydencie!
 
Polska może jeszcze uniknąć zbliżającego się chaosu i groźby dekompozycji.
 
Na Panu, jako głowie państwa, spoczywa konstytucyjny obowiązek konstruktywnego reagowania na wszelkie tego
 
typu zagrożenia. Niech Pańskim pierwszym krokiem będzie zaproszenie do niczym nieskrępowanej debaty publicznej wszystkich – wykluczonych dziś – środowisk politycznych.
 
Niech szczere zawołanie „wszystkie ręce na pokład” stanie się znakiem rozpoznawczym Pańskiego urzędowania.
 
Polska i Polacy dziś tego potrzebują!
 
Członkowie i Zarząd Stowarzyszenia Unum Principium
 
Stowarzyszenie Unum Principiumul. Dębowa 31 86-065 Łochowo
 
tel. 513056985 Bydgoszcz, 23 września 2011 r. ( Krzysztof Zagozda)
 
 
 
Posłowie wybrani najmniejszą liczba głosów: 
 
 Wolak Ewa Wanda – 7.686; Łoś Andrzej Antoni – 6.064; Huskowski Stanisław – 9.584; Młyńczak Aldona – 5.420; Skorupa Marek Aleksander- 4.851; Smolarz Tomasz – 8.208; Wielichowska Monika – 8.127; Olszewski Paweł Bartosz – 8.633; Brejza Krzysztof- 6.441; Roszak Grzegorz Michał – 6.217; Wojtkowski Marek – 5.353; Karpiński Grzegorz – 5.054; Bańkowska Anna Danuta – 7. 227 Drab Marianna Stefania – 7.396; Słowecki Tomasz – 6.590; Wojtas Edward -8.375; Łopata Jan – 9.128; Rebek Jerzy – 7.243; Cebula Marek – 5.734; Janowska Zdzisława – 5.430 głosów; Sławiak Bożena Maria – 8.942; Wasserman Zbigniew – Franciszek – 6.478; Terlecki Ryszard – 4.246; Adamczyk Andrzej – 3.421; Osuch Jacek Piotr – 2.458; Kochan Witold – 8.515; Struzik –Adam, Krzysztof – 9.397; Musiał Jan – 7.705; Kosecki Roman Jacek – 6.847;Hibner Jolanta Emilia – 6.816; Czuma Andrzej – 4.369; Poncyliusz Paweł Janusz – 4.647; Ołdakowski Jan Łukasz -  3.106; Zuba Maria – 3.492; Będkowski Andrzej Krzysztof - 3.112; Kwitek Marek – 2.653; Wrona Waldemar Krzysztof – 2.568; Babalski Zbigniew – 6.580; Żelichowski Stanisław - 6.437 
 
      To tylko przykłady jakim niewielkim poparciem ( poniżej 10 tys. głosów) zostali wybrani niektórzy  posłowie , a odpadali  ci kandydaci, którzy mieli poparcie nawet 50 tysięcy glosujących, bo ich   partie (komitety wyborcze)  nie uzyskały powyżej  5% wszystkich glosujących. Dlatego nie ma sensu głosowanie obecnie na nich  i dopóki nie zostaną zmienione zasady wyborcze (wprowadzona nowa ordynacja wyborcza). Więc nie głosujmy. Pokażmy  rządzącym czerwoną kartkę!!!
 
 
 
 GŁOSOWAĆ  CZY BOJKOTOWAĆ WYBORY?
 
Oto hamletowskie pytanie myślących Polaków (Leszek Skonka )
 
Zbliża się termin kolejnych tzw. wyborów parlamentarnych, a właściwie termin mechanicznego głosowania. Przed wielu myślącymi i zatroskanymi losami kraju  obywatelami znów staje pytanie, na kogo, i czy w ogóle  glosować   ?  Obowiązująca w Polsce Ordynacja Wyborcza ma charakter proporcjonalny. Nie można wybrać kandydatów, którzy otrzymają najwięcej głosów w danym okręgu, ale tylko tych, których partie w wyborach , zwyciężą i uzyskają ponad 5% wszystkich głosujących w całym kraju.  Właściwie wybory już się odbywają, a  chodzi tylko o ustalanie list i kolejności miejsc na nich dla desygnowanych  przez  partie kandydatów. Sprawujący od ponad 22 lat  władzę w Polsce i odpowiedzialni za   sytuację kraju  już obecnie,  na kilka miesięcy przed wyborami nawołują do udziału w głosowaniu. Nawet nie namawiają by  głosować na konkretne listy i  kandydatów, ale by w ogóle  iść  do urn. Chodzi im tylko o to, by można było oświadczyć opinii publicznej w kraju i za granicą, że znacząca  część społeczeństwa akceptuje ich rządy i ustrój kapitalistyczny, czego dowodzić  będzie frekwencja w głosowaniu.
 
Przed myślącymi Polakami staje więc od lat  dylemat: głosować na wyznaczonych  przez władze  partyjne i polityczne lumpenkliki kandydatów, czy zbojkotować głosowanie. Głosując na wyznaczonych  kandydatów  akceptuje się  niedołężne i szkodliwe  rządy postsalidornościowe, esbeckie,  magdalenkowo-okrągłostołowe, korowskie? Wielu obywateli zatroskanych o losy kraju zwraca się o radę do  bardziej zaangażowanych osób w sprawy publiczne .  I ci nie powinni  uciekać  od udzielenia takich rad obywatelskich, tym bardziej, że są one jasne i proste. Rozsądek nakazuje, że głosować  powinni  tylko ci, którym jest  w kraju dobrzy,  którzy są zadowoleni z obecnej sytuacji.   Telewizja niemal co dziennie pokazuje w jakim dobrobycie żyje niewielka garstka społeczeństwa, w jakich willach mieszka, jakimi samochodami jeździ, jak się bawi  w kraju i za granicą, rozkoszuje życiem.
 
Właśnie  tylko ci  mają powód do zadowolenia i głosowania, nie pytając nawet o nazwiska kandydatów i nazwy partii…
 
 Natomiast bojkotować głosowanie powinni ludzie niezadowoleni, którym wiedzie się źle, oszukani,  okradani, poniżani,  żyjący  w nędzy , bezrobotni, bezdomni, emeryci, renciści, chorzy pozbawieni opieki lekarskiej,  głodne dzieci, grzebiący w śmietnikach. Nie należy  zapominać że bojkot jest także pewną  bezpieczną formą  protestu, walki  ze złem  …
 
Nie znaczy to, że w kraju i na emigracji nie ma godnych kandydatów do parlamentu , ale, że nie można ich ukazać publicznie i zapoznać z nimi społeczeństwa, bez akceptacji  rządzących. Po prostu  rządzący w kraju nie chcą by ktokolwiek bez  wiedzy, akceptacji i  deklarowania serwilizmu wobec nich mógł być przez naród desygnowany. Społeczeństwu III RP postawiono podobny warunek, jak w PRL; owszem może ono wybierać, ale tylko spośród tych, których akceptują rządzący. A wiec faktycznie pozostał mu wybór  między cholerą i dżumą, miedzy syfilisem a AIDS. W rzeczywistości nie jest  to  żaden  wybór. Wyboru już teraz dokonują  władze poszczególnych partii; a społeczeństwu pozostanie  jedynie  posłuszne, bezmyślne  głosowanie na partyjnych nominatów  lub  bojkotowanie  głosowania. Rozsądek i sumienie obywatelskie nakazują zachowanie się godnie, honorowo, patriotycznie i zbojkotować to głosowania. Skoro oni sami się   wybierają, to niech  sami na siebie  głosują. Oni i tak wygrają, ale bez  udziału świadomej, uczciwej i patriotycznej części społeczeństwa.
 
Jawi się zasadne pytanie, a co da bojkot?
 
Otóż bojkotowanie  to także spektakularna forma glosowania wyrażona   jednoznacznie niezadowoloną postawę wobec rządzących i ich sposobu sprawowania władzy.  Jeśli nie pójdzie do urn wyborczych 30 czy 40 procent uprawnionych do głosowania, to rządzący nie będą się tym zbytnio martwić i  absencję  tłumaczyć będą zmęczeniem,  biernością, lenistwem  społeczeństwa,  …  ale jeśli do urn nie pójdzie 7O - 80 procent, to opina światowa, na której rządzącym jednak zależy, postawi słuszne pytanie: to kogo rządzących reprezentują, w czyim imieniu sprawują władzę; bo przecież nie z uprawnienia większości niezadowolonego społeczeństwa? Uprawnionych do głosowania jest około 30 milionów; jeśli nie pójdzie do urn tylko połowa to stanowić to będzie 15 milionów, a jeżeli 70 proc. to 21  milionów.
 
Dlatego rządzący tak usilnie zabiegają by do urn poszło jak najwięcej wyborców, by zachować pozory demokracji i legitymizacji własnej władzy.  Im na prawdę  nie zależy na kogo wyborcy będą głosować, byle tylko głosowali. Wtedy będą mogli powiedzieć publicznie  że  większość społeczeństwa poszła do wyborów, a więc akceptuje i popiera   nas. Ale jeśli wybory zostaną przez zdecydowaną większość zbojkotowane to pojawi się zasadne  pytanie; kto  upoważnił rządzących do sprawowania władzy w Polsce?
 
Dlatego trzeba przekonywać  społeczeństwa by zbojkotowało tę farsę wyborczą i rządzącym pokazało  rządzącym „gest Kozakiewicza”. 
 
Należy też przekonywać najbliższych, krewnych,  przyjaciół, znajomych, sąsiadów… by postąpili podobnie.
 
Innymi słowy rządzących należy tak traktować, jak oni traktują wyborców,  społeczeństwo. Sami  się wybierają, to niech sami na siebie głosują. Nie należy zapominać, że bojkotowanie, to także głosowanie  i wybory, ale głosowanie milcząco, nogami. Takich  postaw wymaga zwykła ludzka przyzwoitość  i mądrość  obywatelska. Trzeba więc przyjąć postawę według mądrego ludowego przysłowia ; jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.
 
 
 
Leszek Skonka,Były działacz przedsierpniowej opozycji (Ruchu Obrony Praw Człowieka… ROPCiO). Założyciel Wolnych Związków Zawodowych (WZZ) na Dolnym Śląsku, współorganizator i współ -kierujący strajkiem w sierpniu 1980 roku we Wrocławiu, b. członek prezydium w pierwszym składzie Zarządu Regionu Dolnośląskiego NSZZ, organizator i prowadzący pierwsze kursy ( jeszcze w czasie strajku) na temat organizowania i działania związkowego, a następnie w MKZ po zakończeniu strajku, dla działaczy i organizatorów nowych związków....). Sprzeciwiał się wprowadzaniu KOR-u i upolitycznieniu Związku, zrywaniu Umowy Gdańskiej, awanturnictwu politycznemu. Chciał by związek był tylko Związkiem, by nie wychodził poza swój związkowy statut. Za swą postawę oskarżony został publicznie, bez jakichkolwiek podstaw, o rzekome sprzyjanie PZPR, działanie na szkodę Związku, współpracę z SB. Usunięty ze wszystkich funkcji, również ze Związku i spotwarzony publicznie, bez prawa do obrony, zaocznie  skazany na karę śmierci cywilnej. Posiada Statut Pokrzywdzonego IPN,
 
Adres Kontaktowy 50-046 Wrocław, ul. Sądowa 10/7 Tel/fax  (48) 71 7809081, kom. 691830350
 
 e- mail: Skonka.leszek@gmail.com Konto: Deutsche Bank , Leszek Skonka 97 1910 1048 2944 2803 6405 0001
 
 
 

KOMENTARZE

  • To komentarze z poprzedniej wersji, która uległa wykasowaniu:
    Panie Zagozda
    "1. Bojkotuję wybory, bo chcę Polski innej. Takiej, której rządząca krajem mafia polityczna nie pozwoli znaleźć się na kartach do głosowania."

    Nie wystarczy być członkiem i mieć członka!
    Trzeba jeszcze myśleć.
    waldemar.m 30.09.2011 10:32:57

    Należy pójść i zniszczyć swoją kartę do głosowania
    żeby przy liczeniu głosów nie postawili krzyżyka przy swoich
    Majowa 30.09.2011 11:02:43
  • @Demaskator.
    Nie wystarczy być członkiem i mieć członka!
    Trzeba jeszcze myśleć.
    waldemar.m 30.09.2011 10:32:57

    Proponuję trawestację:
    Nie wystarczy być członkiem i mieć członka!
    Trzeba jeszcze myśleć....członkiem
    Tak jak robią to panowie Zagozda i Skonka. Pzdr
    PS.
    A zgoda autora na przeróbkę fotki wprowadzającej jest ??? Pzdr
  • @Lancelot
    Oryginał jest taki:
    http://s3.ifotos.pl/mini/PO-ptokac_hqrwhra.jpg
  • Nie chodzę na wybory. Nie daję nikomu prawa do decydowania za mnie.
    Nikt nie będzie mi wmawiał, że długi publiczne są moimi długami.
    Nikt nie będzie mi wmawiał, że zgadzam się na podnoszenie podatków.
    Nikt nie będzie mi wmawiał, że zgadzam się na rozrost biurokracji.
    Nikt nie będzie mi wmawiał, że zgadzam się na sprzedaż majątku publicznego.
    Nikt nie będzie mi wmawiał, że zgadzam się na likwidację suwerenności Polski.
    Nikt nie będzie mi wmawiał, że zgadzam się na policyjne państwo.
    Nikt nie będzie mi wmawiał, że zgadzam się na piramidę finansową zwaną ZUS.
  • @Lancelot
    To już doopa jest chroniona "prawem autorskim" ? Widzę że stara się Pan pielęgnować układ zmierzający do pobierania tantiemów po wsze czasy od użytkowników młotka oraz wszelkich rysunków i konstrukcji zawierających koło ;)
  • @w.red
    Pytam tylko, bo jednak netykieta obowiązuje, za coś podobnego dostałem dwie zjebki od szefostwa a nie lubię być sam, o tantiemach nic nie pisałem także jest to nadinterpretacja. A doopa to jest sprawa internacjonalna
  • @NUS
    Nie masz się co "buldoczyć", któas musi to spłacić czy mu się to podoba czy nie. A nie zagłosujesz to tylko POjebom życie przedłużysz. Pzdr
  • Nic nowego
    pod słońcem.
    Ja bojkotuję wybory już od 25 lat...
  • dem@sk@tor :)
    "Najlepszy jest taki rząd, który w ogóle nie rządzi". - Henry David Thoreau!
    BOJKOT wyborów czy GŁODÓWKA polityczna...

    To zbyt poważne sprawy by tak, jak wyżej na blogu, FILOZOFOWAĆ :)

    Ukłony, dla starszych? KOLEGÓW w polityce
    -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • Michnik wzywa do pójścia na wybory, bo jest zatroskany o Polskę - rzecz jasna buduje znowu front "antykaczystowski"
    I jak przy tym wygląda całkiem NIEKIEDY rozsądny p. Zagozda z byłego LPR ze swoim wzywaniem do głosowania na PO, SLD, PSL, PJN, Palikota? Bojkotujący w istocie głosują na nich. To samo nieważne głosy, karty wyniesione itd

    Trzeba sprzeciwu Katolickiego Narodu Polskiego, ale nie w takiej dziecinnej formie. Trzeba taczek i drani za Odrę do Ojczyzny babki Tuska. Innych do Moskwy odesłać w zaplombowanym wagonie jak Lenina.

    Mam takie pytanie czy wzywanie do bojkotu wynika najczęściej z syndromu pożytecznego idioty, dobrych nawet intencji, czy jednak głęboko zakamuflowanej JAKIEJŚ agentury z pozycji patriotycznych, co wzmacnia przekaz...
  • „Bojkotujemy te Wybory, czy Nie?”
    Bez różnicy:

    http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/18635,oddajcie-co-bareistyczne-barei
  • @Lancelot
    "Nie masz się co "buldoczyć", któas musi to spłacić czy mu się to podoba czy nie. A nie zagłosujesz to tylko POjebom życie przedłużysz. Pzdr"

    Nikt nie musi płacić. Zgodziłeś się na zaciąganie długów? Jeśli tak to płać.

    Idąc na wybory dajesz im prawo/ mandat rządzenia (nie ważne kto wygra).
    Więc to Ty im życie przedłużasz.

    Idąc na wybory akceptujesz układ w którym ktoś decyduje za Ciebie.
    (wygra PO PiS niezależnie na kogo zagłosujesz)

    Tylko bojkotrozsypie ten domek z kart.
  • @SpiritoLibero
    Gdzie się pan podziewał drogi Spirito? Myślałem, że się pan pogniewał na Nowy Ekran. Aladara też już nie widzę.
  • Ja generalnie postulowałem wybory obowiązkowe, pkt.13
    http://socjologiakrytyczna.blog.onet.pl/Wybory-2011-Prezentacja-kandyd,2,ID435722015,DA2011-09-14,n

    Jednak nie odmawiam słuszności p. Skonce i Zagozdzie w zaprezentowanych poglądach i wyjątkowości chwili, w oczekiwaniu na przesilenie społeczne. Bez climaxu nic nie da się zrobić.
  • Masz dość watahy polityków? Nic prostszego: pozycja "ostatni z listy"
    czyli jak głosować w najbliższych wyborach
    Tylko tego jednego dnia Polska może być nasza a nie ich!

    Jak to działa?
    Pozycja "ostatni z listy" to sposób na pozbycie się watahy pierwszoplanowych polskich polityków. Sposób jest prościutki. W najbliższych wyborach głosujemy na ostatnie pozycje na listach dowolnej partii politycznej (generalnie tej, która najmniej nam przeszkadza).
    Według polskiego systemu wyborczego do sejmu RP wejdą politycy, którzy na liście otrzymali największą liczbę głosów. Czyli według naszego działania będą to osoby wybrane z pozycji ostatnich. Jeżeli do sejmu nie wejdą politycy z pierwszych pozycji to oznacza, że w ciągu jednego dnia znikną stare, gadające głowy. Będzie to najinteligentniejszy przewrót w historii.
    Jeżeli skorzystamy z pozycji "ostatni z listy" wszystkie ‘gwiazdki’ polskiej polityki wypadną z gry w ciągu jednego dnia w sposób niebywale demokratyczny, bezkrwawy, nowoczesny i wyjątkowo skuteczny. I to na długo.
    Boisz się, że posłowie z pozycji ostatnich nic nie potrafią i będą złym wyborem? A co potrafią 'liderasy' partyjne? To już wiesz sam. Pozycja "ostatni z listy" to gwarancja, że obecny polityczny beton sejmowy pęknie w ciągu jednego dnia jak bańka mydlana.
    Pozycja "ostatni z listy" daje nam szansę wyrównania rachunków z posłami z Wiejskiej. Nie zmarnujmy jej. Nie wiesz jak głosować oto odpowiedź - pozycja "ostatni z listy".


    dlatego bo....
    Tylko tego jednego dnia Polska jest nasza a nie ich.
    Jest to najtańszy najskuteczniejszy i najnowocześniejszy przewrót na pozbycie się politycznego betonu.
    Wywróćmy do góry nogami tych, którym już się w głowach poprzewracało.
    Będzie to koniec wszystko wiedzących, wszystko mogących, wszystko mających polityków.
    Jest to najelegantsza demokratyczna rewolucja.
    Załatwimy to ich własną bronią.
    Koniec mdłości na widok wypalonych polityków.
    Zamiast mówić o nich 'złodzieje', 'kłamcy', 'idioci' czy 'debile’ powiedz im wynocha 9 października 2011 roku.

    Zadajesz pytanie: co potrafią numery "ostatnie z listy"?
    Jedno jest pewne, nic dobrego nie chce zrobić obecna wilcza wataha i sam to wiesz najlepiej!!!
    Ponadto, żadna partia nic nie zmieni - to my musimy zmienić wszystkie partie i mamy na to tylko jeden, jedyny dzień – dzień wyborów
    Ponadto, zastanów się, co zrobili dla Ciebie i co zawdzięczasz obecnym „lyderom”?
    Ponadto, częściej na oddalonych pozycjach znajdują się ludzie, zdolni, doświadczeni, którzy ciężko pracują, a do powiedzenia mają niewiele, bo przecież początkowe pozycje są tylko dla 'elyty'

    Pamiętaj, tylko tego jednego dnia Polska może być nasza a nie ich
    Pamiętaj, żadna partia nic nie zmieni-to my musimy zmienić wszystkie partie
    Pamiętaj, pozycja "ostatni z listy" !
    Może coś z tego wyjdzie ;-)
    --
    Pozdrawiam,
  • Na wybory trzeba iść.
    Taki jest obywatelski obowiązek.
    Nikt jednak mnie nie zmusi bym oddał głos ważny, skoro nie ma takiego na którego chciałbym głosować.
    Od czasu jak po władzę szli ci co mieli ją przekazać społeczeństwu (tak nazywała się kiełbasa wyborcza ONYCH), władzy nie oddali a wysmażyli cztery reformy, na wybory chodzę, ale na listach partyjnych oddaję głos nie ważny.
    Praktycznie głos ważny w wyborach dotychczas oddawałem w głosowaniu na Prezydenta RP i Prezydenta Miasta.
  • Skoro Komoruskiemu zależy tylko na wysokiej frekwencji, to ją BOJKOTUJMY!
    A nie frajersko dawajmy ją zawyżać, byle tylko trudniej było te pseudowybory okrągłostołowej sitwy unieważnić (zrozumcie w końcu, że tak jak te wszystkie debaty medialne są ustawione wyłącznie pod Magdalenkowców z PO-PiS'dowcami na czele, tak też sam wynik owych zafałszowanych "wyborów" może pokrzyżować wyłącznie mizerna frekwencja, która osłabi zasadniczo sam mandat tych antyobywatelskich hien z Wiejskiej, z tej jednej wielkiej PiS-o-PO-LiD/PSLowej monopartii).

    http://mech.nowyekran.pl/post/28754,czy-polska-ma-szanse-podniesc-sie-za-4-lata

    http://slepamanka.nowyekran.pl/post/28747,wybory-w-polsce-widziane-z-usa

    http://wroclawskikomitet.nowyekran.pl/post/28860,na-uklad-z-ukladem

    Czy Wy na prawdę jesteście aż takimi zaślepionymi Ignorantami, którzy dają się tylko wodzić za nos kiszczakowo-michnikowskiej mediokracji (dla której cały Kaczoland jest tylko a la Bolkową pseudoopozycją "kontraktową", która ma zapewnić całemu układowi dalszy monopol na władzę w Polsce).
  • @RAJan
    A czy jest przepis uzależniający ważność wyborów od frekwencji? Że powiedzmy poniżej jakiegoś tam progu wybory są niewazne?
  • @Demaskator.
    Fajny pomysł.
  • @RAJan
    Ja rozumiem, ale tak jak przytomnie zauważył bloger/ka "bez kropki", niska frekwencja w niczym nie przeszkodzi bandzie magdalenkowej dalej się wybierać na wzajem. W Polsce jest 1,5 mln żydów, oni pójdą na wybory na pewno, więc Polacy nie idący na głosowanie zrobią tylko sobie na złość, nie im.

    Nie ma przepisu unieważniającego wybory od niskiej frekwencji, a to że pan sobie na blogu później z satysfakcją by napisał, że oni nie mają legitymacji by rządzić, bo była niska frekwencja, to na prawdę będzie mało kogo interesować.

    Zatem, albo mój przepis "ostatni z listy", albo wzywać kiboli i iść szturmem na Warszawę. Innej drogi nie ma!
  • @Demaskator.
    Proszę łaskawie tylko zauważyć, że znacznie więcej zyskałby UPR, gdyby protestacyjnie (przez jawne przestępstwa PKW) do piątku się z tych pseudowyborów wycofał (gdyż w powtórzonych grudniowych wyborach miałby przychylność również ze strony tych pozasystemowców, którzy wcześniej mu nie ufali, zaś przez ten honorowy BOJKOT znacznie bardziej by go cenili od chociażby takiej KaNaPy, którą oślepia wyłącznie te 3% dorwanie się do koryta budżetowego, choć 21 okręgami Korwiniści nawet do 1,5% nie dobiją), a niżeli osiągnie w nich lekkomyślnie podkładając się okrągłostołowym szulerom (otrzyma co najwyżej jakiś nieznaczny promil poparcia, za który będzie się wyłącznie wstydził i co najwyżej będzie się usprawiedliwiająco tłumaczył, że gdyby się go pomnożyło przez co najmniej dwa - gdyż z 19 zarejestrowanymi okręgami będzie się zaraz robiło propagandę, co by było, gdyby było ich 41 - to dałoby to chociaż ten symboliczny 1%).

    P.S. Ostatni z listy np. nr 9 (KaNaPy) w okręgu 41 (czyli Pańskim) jest Pan Gładkow (tzn. główny rozgrywający w zachodniopomorskim u tow. Mikke), więc proszę mi wierzyć, że nie tylko na pierwszych miejscach są usadowieni starzy wyżeracze (także nie ma na te rozstawienie żadnej reguły).
  • @bez kropki
    W zupełności wystarczy, że frekwencja zbliży się do 30%, a to już da sygnał do międzynarodowych obserwatorów tj. OBWE, że coś jest w tej Polsce nie tak, że aż ponad 2/3 uprawnionych do głosowania się tym razem nie pokwapiło do urn, kiedy wcześniej co druga osoba się do tego jeszcze tylko zmuszała.

    Tutaj chodzi tylko o to, że 40-50% frekwencja praktycznie uniemożliwia późniejsze unieważnienie tych "wyborów", gdyż w świat pójdzie info, że wszystko jest w tej Polsce po staremu, więc nie warto się krzykaczami pozaparlamentarnymi przejmować.
  • Do autora tekstu...
    Bardzo dobry artykuł. :) pierwszej pomocy...

    p.s.

    To dzisiaj demaskatorze, kogo gramy?

    Pozdrowienia...
  • @RAJan
    "więcej zyskałby UPR, gdyby protestacyjnie (przez jawne przestępstwa PKW) do piątku się z tych pseudowyborów wycofał "

    - tu się z panem w pełni zgadzam!

    Jednak taka akcja, choć słuszna, jest zupełnie poza moją siłą sprawczą. Jakkolwiek zainspirował mnie pan, by wysłać pana godną poparcia sugestię, jako naszego wyborcy, do prezesa UPR, który jest również blogerem (choć od niedawna) tu na NE.

    Kilka kliknięć myszką i p. prezes będzie chyba musiał pomyśleć ;-)
  • @Demaskator.
    http://raj.nowyekran.pl/post/29157,dla-30-frekwencji-warto-zbojkotowac-te-wybory

    Jak są za bardzo zapatrzeni w koryto, to nie odpuszczą, niezależnie od tego, ile na tym teraz stracą, a ile by mogli w przyszłości na BOJKOCIE zyskać (partyjniactwo ma to do siebie, że jest naiwnie krótkowzroczne).
  • @RAJan
    No niestety, prezes UPR wszedł na NE dn. 07.10.2011 by zostawic swa notke, ale juz odpowiedzia na panska propozycje wyslana przeze mnie, to z braku czasu, a moze i ochoty, zająć się nie zechciał.

    Zatem panska teza o korycie wydaje sie byc raczej słuszna.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY