Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
85 postów 1055 komentarzy

Biologiczno-historyczna Socjologia Krytyczna

Demaskator. - Maciej P. Krzystek, socjolog niezależny. Absolwent Uniwersytetu Szczecińskiego. Studiował również prawo, ekonomię oraz systemy automatyczne. Polski dysydent kulturowy, potomek rycerzy radwanitów herbu chorągwie.

Prawdziwa antypolska twarz USA

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Komentarz naszego rodaka, mieszkał w USA z rodziną 10 lat, teraz mieszka w Australii. Został w USA jeszcze brat, ale już nie chce tam być, choć jest informatykiem, przejrzał wreszcie na oczy.

 

 http://wiadomosci.onet.pl/swiat/usa-polak-handlujacy-chemikaliami-skazany-na-20-la,1,4907075,wiadomosc.html 
Polak, który sprzedawał do USA środek chemiczny używany do czyszczenia urządzeń przemysłowych, został tam skazany na 20 lat więzienia za sprzedaż narkotyku. Twierdzi, że jest niewinny, czeka na rozprawę apelacyjną. Jego adwokat ma nadzieję na nowy proces.

Maciej W. prowadził firmę Cleanstar24-Poland zajmującą się sprzedażą wysyłkową preparatu chemicznego GBL (gamma-Butyrolakton) używanego do czyszczenia urządzeń przemysłowych, głównie kół samochodowych. Za pośrednictwem portalu internetowego jego firma, będąca filią działającego w Niemczech przedsiębiorstwa Cleanstar24-Germany, sprzedawała produkt także za granicę, m.in. do USA.GBL, podobnie jak pochodny środek GHB, bywa jednak też stosowany jako substancja odurzająca o działaniu podobnym do alkoholu. W Polsce nie ma żadnych ograniczeń dotyczących jego sprzedaży, ale w USA został zaklasyfikowany jako "substancja kontrolowana". Oznacza to, że wolno ją tam sprzedawać jako preparat czyszczący, ale nie środek do konsumpcji. Maciej W. wysyłał do USA partie GBL zaopatrzone w etykietki informujące, że jest to środek czyszczący i ostrzegające, że nie służy do konsumpcji. Niektóre przesyłki zostały zatrzymane przez amerykański urząd celny. Kiedy W. dopytywał o powód, urząd odmówił wyjaśnień.Kilka lat temu aresztowano w Niemczech prowadzącego tam firmę Cleanstar24-Germany Amerykanina Briana Langa pod zarzutem sprzedaży preparatu GBL jako narkotyku. Został skazany na pięć lat więzienia. Natomiast w 2007 r. funkcjonariusze amerykańskiej Agencji ds. Walki z Narkotykami (DEA) aresztowali w USA stałego klienta Macieja W., Briana Randa. Postawiono mu zarzut sprzedaży GBL do konsumpcji. W śledztwie Rand podał agentom DEA informacje o polskim nadawcy przesyłek, dzięki czemu został potraktowany łagodniej. W grudniu 2007 r. Rand usłyszał wyrok siedmiu lat więzienia.DEA zajęła się teraz mieszkającym w Polsce Maciejem W., który nie wiedział o aresztowaniu i skazaniu Randa.W styczniu 2010 r. W. wraz z żoną i 6-letnim synem przyleciał po raz pierwszy do USA. Na lotnisku w Chicago został aresztowany. Żonę i syna tego samego dnia odesłano do Polski, unieważniając im wizy. W marcu 2010 roku przed sądem na Florydzie odbył się proces W. Jako świadek oskarżenia wystąpił m.in. Brian Rand, który jednak na rozprawie go nie obciążył. Jednym z dowodów oskarżenia był e-mail wysłany do W. przez agenta DEA Justina Duralię, który po aresztowaniu Briana Randa podszył się pod tego Amerykanina. Jako rzekomy Rand Duralia napisał m.in., że "od otrzymania ostatniej przesyłki, niektórzy ludzie skarżą się na smak (ang. taste)" kupowanego preparatu. W odpowiedzi Maciej W. napisał, że nie wie, o co chodzi nadawcy, i zapytał, czy nadal jest on zainteresowany kupnem.Na procesie powołany przez obronę ekspert zeznał, że Polacy o ograniczonej znajomości angielskiego mylą często słowo "taste" ze słowem "test". Tak też bronił się na rozprawie W.W. nie przyznał się do winy. Oświadczył, że chociaż wie, iż GBL może być stosowany jako "party drug" (narkotyk imprezowy), był przekonany, iż jego produkt sprzedawany jest w USA jako środek do czyszczenia kół. Podkreślił, że na paczkach z GBL znajdowały się ostrzeżenia, że nie można go spożywać.Według sędziego przekonanie o "rozmyślnej ignorancji" oskarżonego - polegającej na tym, że tylko udaje, iż nie wiedział, do czego wykorzystywany jest w USA sprzedawany przez niego produkt - wystarczy dla uznania go za winnego. Ława przysięgłych postąpiła zgodnie z instrukcją i ogłosiła werdykt: "winny". Sędzia skazał W. na 20 lat więzienia.Prowadzący sprawę apelacyjną W. adwokat Nathaniel K. Hsieh napisał w uzasadnieniu wniosku o unieważnienie wyroku, że władze nie dowiodły wystarczająco, iż oskarżony miał zamiar sprzedawać GBL jako narkotyk i że miał świadomość, iż jako taki jest sprzedawany.Podkreślił też, że wyrok 20 lat więzienia kilkakrotnie "narusza standardy rozsądnej kary". Zwrócił uwagę, że wyrok wydano m.in. na podstawie błędnie skalkulowanej, zawyżonej przez sąd, ilości preparatu GBL wysłanego przez W. do USA. Podkreślił również, że w innych podobnych sprawach o handel narkotykami - w tym kokainą - ten sam sąd wydawał znacznie łagodniejsze wyroki.- Dowody przedstawione przez sąd nie wskazują, by W. świadomie sprzedawał narkotyki. Sędzia nie powinien instruować ławy przysięgłych w taki sposób, w jaki to zrobił. Pewne dowody przeciw W., jak taśma wideo rzekomo dowodząca jego udziału w grupie przestępczej, w ogóle nie powinny być dopuszczone na procesie. Tak surowy wyrok nie jest sprawiedliwy. Mam nadzieję na nowy proces - powiedział mecenas Hsieh.Maciej W., nigdy poprzednio niekarany, odsiaduje wyrok w więzieniu w Allenwood w Pensylwanii.- Od początku zastawiono na mnie pułapkę. Jestem w stu procentach niewinny - oświadczył PAP w rozmowie telefonicznej z więzienia.

 

... oto prawdziwa twarz ameryki, jestem przekonany ze facet jest w 100% niewinny, tak jak wielu Polakow kazdego dnia w ameryce jest wrabiany w mniejsze czy wieksze historie. Moze slyszales, ze jeden Polak w Texasie odsiaduje wyrok 20 lat, za "molestowanie" swojej corki, polegajace na tym ze kiedy nabrudzila w pieluche to ja umyl NIE ZAKLADAJAC GUMOWEJ REKAWICY. Wobec czego sprawna funkcjonariuszka stwierdzila ze "osiagnal seksualna gratyfikacje" z umycia swojego dziecka. Prokurator w tej sprawie argumentowala, ze "Polacy to narod molestujacy dzieci, bo tak z doniesien medialnych wynika (dyzurni koszerni-medialni).
Polonia amerykanska organizowala zbiorki wtedy (mieszkalem wtedy w ameryce) na pomoc dla faceta, ani ambasada, ani ministersto spraw zagranicznych nie kiwnelo palcem w bucie zeby obywatelowi polskiemu pomoc. Tym bardziej ze nie bylo zadnych dowodow.
Geremek wtedy byl ministrem...Ta linia wrogosci wobec Polonii w zasadzie od zawsze obowiazywala. Dlaczego? Bo Polonia amerykanska raz pokazala ze moze sie zjednoczyc i stanowic sile kiedy zebrano w usa 9 milionow podpisow za przystapieniem Polski do NATO. Kiedy koszerni to zobaczyli to krew im oczy zalala.

Ps dowiedzialem sie od brata ze znowu wyszedl skandal w konsulacie polskim w Chicago, podczas glosowania. Komisja zadala od polskich obywateli okazywania wiz amerykanskich i straszyla zgloszeniem do immigration, jesli ktos bylby nielegalnie...  linia Geremka.

To jeden z powodow dla ktorych ja nie chce miec nic wspolnego z ambasadami i konsulatami polskimi, wszelkie informacje jakie im przekazesz beda wykorzystane przeciw tobie.

Pozdrawiam

KOMENTARZE

  • Ja sądzę, że największy dramat zaczyna się wtedy,
    kiedy Polak dostrzeże, iż jest traktowany równie źle we własnym kraju, jak i za granicą. Zatem...

    jedyna droga poprawy polskiego losu, to wywalczyć praworządność, wolność i godność najpierw we własnym kraju, by Polak mógł cieszyć się szacunkiem innych poza jego granicami. Jednak nikt za Polaków tego nie zrobi, chociaż większość z nas ma właśnie taką złudną nadzieję, że trzeba czekać na cud.
  • złudną nadzieję, że trzeba czekać na cud(...)
    lub pieniądze na karabiny. Dopóki intelktualiści wszelkiej maści nie uswiadomią sobie, że merytoryczne polemiki to tylko paplanina dla zorganizowanej agentury, będziemy tkwić w ojczyźnianym łagrze dywagując o wolności zamiast się o nią bić.

    Postawa blogorosłych "opozycyjnych" środowisk świadczy tylko o jednym, pragną kawałka koryta a nie realnej władzy.
  • @Nathanel
    zgadzam się
  • Naiwnosc i cwaniaczkowatosc polactwa
    Zgadzam sie z Nathanelem, ze bylo jego gluota wyjazd do USA, w sytuacji gdy wiedzial ze jego wspolnik zostal aresztowany. Po drugie, jesli twierdzi ze jest niewiny, to powinien przede wszystkim zmienic adwokata, na jakiegos amerykanina z dobrej firmy prawniczej. Polskich adwokatow nie polecam. Po trzecie sady w USA dzialaja zupelnie inaczej niz w Polsce, na pewno Polak nie jest bez winy. Skoro srodek do czyszczenia byl uzywany w USA jako narkotyk, a on go sprzedawal, mimo iz o tym wiedzial, to juz jest przestepstwo. Sady w USA sa naprawde bezstronne i wszystko zalezy od adwokata. Ja nigdy nie slyszalam, by kogokolwiek skazano tutaj bez winy. Jesli tak sie zdarzalo, to potem byly wyplacae olbrzymie odszkodowania, jak w przypadku dwoch czarnych, ktorzy zostali skazani za morderstwo, ktorego nie popelnili, na 25 lat.
  • @slepa manka
    A więc kto tu puszcza bąki kłamstwa? :-) Pozdrawiam.
  • Więcej faktów z USA dla niedowiarków siedzących w emeryckich fotelach:
    http://watchdocumentary.com/watch/louis-theroux-a-place-for-paedophiles-video_c4b6a62fc.html

    tutaj o pedofilach i przestepcach seksualnych w Kalifornii(definicja jest bardzo szeroka i podpada pod nia, np. Meksykanin ktory w zimny chicagowski wieczor czekajac na spozniony autobus stanal pod plotem w kacie zeby oddac mocz...zauwazyl go policjant, zaaresztowal, a poniewaz w okolicy byla szkola, to facetowi przybili kilka lat jako przestepcy seksualnemu-pedofilowi--to jest autentyczna historia z Chicago) .
    Ludzie w tym filmie ODSIEDZIELI swoje wyroki, teraz sa przetrzymywani prewencyjnie, nielegalnym nakazem sedziego. Ich pobyt w tym "szpitalu" jest nieokreslony czyli najprawdopodobniej do smierci...bez waznego wyroku sadowego. Czyli sowieckie psychuszki, nie ma zadnej roznicy. Jezeli obejrzycie calosc, to zauwazycie historie faceta o nazwisku Lamb (Mr Lamb) ktory za szanse na wyjscie PROSI zeby go fizycznie wykastrowano...ku aprobacie funkcjonariuszki dyrektorki. To zdecydowanie lamie zasade konstytucji amerykanskiej...a jednak. Wszystko legalne..poza tym, jak napisal Nathanel - emeryt z Kanady, wstawianie sie za kims skazanym wyrokiem jest wysoce nieodpowiednie, czy jakos tak. To nie sa jego slowa oczywiscie on powtarza mantry i hasla w kolko powtarzane w tv zeby nam weszly do glow. Albo jak w Polsce w mediach, ze wyrokow sadowych mamy nie dyskutowac, ani nie kwestionowac, I jak widac wchodza niektorym z nas te mantry main stream'u do glow.


    http://watchdocumentary.com/watch/torture-americas-brutal-prisons-video_0d063c8fc.html

    tutaj to o czym mowie od 15 lat, czyli najwieksze wiezienie na swiecie. W tym filmie jest moment kiedy grupa tzw "Green Wall" czyli bandyci-straznicy sa wkoncu wzieci przed sad, sa zeznania naocznych swiadkow i nagrania...lawa przysieglych ich uniewinnia. Dlaczego? bo proces odbywa sie w ich miasteczku, gdzie w lawie przysieglych zasiadaja ich sasiedzi, znajomi przyjaciele.

    http://www.youtube.com/watch?v=bz_GnHwK7O0&feature=fvst

    tutaj jest jeden z wielu przykladow jak dziala sadownictwo w ameryce, takie sprawy powoli wychodza...a ile nie wychodzi? Argumentacja Nathanela jest dziecinna, bo sprowadza sie do stwierdzenia: skoro zostal skazany, to znaczy ze byl winny. Wychodza sprawy glownie murzynow, bo oni przynajmniej znaja angielski na tyle zeby sie tlumaczyc i wypowiedziec do kamery, Natomiast Polacy czy Meksykanie czesto nawet nie moga sie komunikowac zrozumiale po angielsku.


    Tutaj FEMA o ktorej rozmawialem z rodakami z USA, baza FEMy byla/jest zlokalizowana pol kilometra od miejsca gdzie mieszkalem. Widac bylo przez druty budynki, ciezarowki, naczepy, baraki..wszystko czekalo na roznych "oburzonych", http://watchdocumentary.com/watch/police-state-4-the-rise-of-fema-video_48b9658f7.html

    pozdrawiam slepo wierzacych w amerykanskie sadownictwo,
  • @Demaskator.
    Po piersze napisalam ze pomylki sie zdarzaly, ofiary sadownictwa otzrymaly ogromne odszkodowania i odzyskaly dobre imie. Dzieki dobremu adwokatowi i wlasnie temu systemu sprawiedliwosci, ktorego procedury doprowadzily do uniewinnienia dwoch czarnoskorych przecietnych obywateli USA. Musi Pan miec na uwadze ze USA to kraj przede wszystkim procedur, jesli idzie o wymiar sprawiedliwosci. Prezde wszystkim tez Pan napisal, ze facet wiedzia, iz jego produkt moze byc uzywany w USA jako narkotyk, Wiec sprzedawal do USA narkotyk za swoja wiedza i odpowiedzialnosc. Dopoki mieszkal w Polsce, byl bezpieczny, po przekroczeniu granicy USA zostal aresztowany jako sprzedajacy do USA narkotyki. Istnieja procedury sprzedazy na terenie USA srodkow, ktore moga byc traktowane jak narkotyki, on tych procedur nie przestrzegal, nawet nie wystapil z wnioskiem o zbadanie produktu pod katem sprzedazy jako potencjalny narkotyk. Jak pisze Nathanel, mogl go tak zanieczyscic, by uniemozliwic uzywanie srodka jako narkotyku. W obecnej chwili, radzilabym mu wziac dobrego adwokata z dobrej amerykanskiej firmy prawniczej.
    Natomiast Pan powtaza stereotypy z lat komunizmu o Ameryce. Widac ze Pan tutaj nie mieszka.
  • Zaraza Bezprawia
    zaczyna ogarniać cały świat.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @Nathanel & @slepa manka
    Ten film, obejrzalem pierwszy raz chyba w 1996 i dopiero on otwarl mi oczy i zrobil podstawe do czytania dalszych publikacji na ten temat. Warto go obejrzec.
    http://watchdocumentary.com/watch/mind-control-americas-secret-war-video_0d7dbb196.html

    Wspomne, ze pracowalem tez w polskim wymiarze "sprawiedliwosci" i wlasnymi zmyslami moglem poczuc ten obszar ludzkiej nikczemnosci, tak od srodka jak i od zewnatrz.

    Ponadto, mama moja byla lawnikiem w Polsce, ja teraz zostalem wybrany na lawnika w Sydnej. Zatem posluchajcie ludzi z wiekszym doswiadczeniem w tych sprawach. Zyjemy na planecie PRISON, przestancie zyc iluzjami o sprawiedliwosci w sadach gdziekolwiek na swiecie.
  • @Demaskator.
    Tak, trudno szukać 100% sprawiedliwości gdziekolwiek na świecie, ale w krajach skandynawskich, “anglosaskich” łącznie z USA sądy są sprawiedliwe w 95%, a rosyjskie i obecne polskie w... ILU ??? I to w sprawach mniej ważnych, niepolitycznych, rodzinnych, etc.

    B. wątpię żeby ten Polak był niewinny.
  • USA nie jest antypolskie
    W USA, tak jak na całym świecie są ludzie “przeciwni komuś”. Najwięcej antypolaków jest wśród... Polaków w Polsce. To ci niewidzący potrzeby głosowania, lub w ogłupieniu głosujący na przebraną postkomunę.
  • @Vars
    Nie chodzi o szacunkowe procenty panie Vars, bo takie ważenie proporcji jest niepoważne, nie mamy dokładnych danych do tego. Możemy jednak uchwycić trend, motywy systemu.

    Proszę najpierw obejrzeć filmy z podanych linków, by móc się wypowiadać w temacie, gdyż nie sądzę, by dysponował pan wiedzą z własnych doświadczeń zmagań z sądami.

    Ja mogę porównać oba systemy, anglosaski i polski, w obydwu byłem po dwóch stronach barykady. Oczywiście, że stalinowski system w Polsce jest z zasady gorszy, ale to nie znaczy, że współczesne sądy w USA, czy Australii są akceptowalne. Fakty mówią, że nie są. Policja i sądy w Australii mnie bardzo rozczarowały, gdyż miałem tę naiwność, że tu jest znacznie lepiej niż w Polsce. Owszem, jest inaczej, ale czy znacznie lepiej? Cóż, jest lepiej i inaczej, ale to wciąż daleko do przynajmniej moich oczekiwań i akceptacji.

    USA (władze) to bezwzględny drapieżnik, Polacy to naturalne ofiary,więc USA jest i było antypolskie, siłą rzeczy.

    W sprawie udziału Polaków w wyborach, oczywiście się z panem zgadzam, ale to nie jest wyraz antypolskości, to zwyczajne lenistwo, brak poczucia odpowiedzialności za siebie i innych i wynikająca z tego powszechna ignorancja. III Świat po prostu. Niedorozwój cywilizacyjny i umysłowy. Ale to żadna nowość, my tak mamy od pokoleń, od tysięcy lat.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY