Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
85 postów 1055 komentarzy

Biologiczno-historyczna Socjologia Krytyczna

Demaskator. - Maciej P. Krzystek, socjolog niezależny. Absolwent Uniwersytetu Szczecińskiego. Studiował również prawo, ekonomię oraz systemy automatyczne. Polski dysydent kulturowy, potomek rycerzy radwanitów herbu chorągwie.

Jak demaskowałem Ryszarda Oparę – fundatora Nowego Ekranu, cz. I

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

(socjologiczne studium przypadku z satyrą zmieszane)

 

Przychodzi mi pożegnać się z Nowym Ekranem. Chcę wyrazić w ten sposób moją dezaprobatę na nieuczciwość zaprezentowaną przez zarządzających tym medium, opisałem ją tutaj. Jednak za nim to zrobię, to zaprezentuję (jeśli cenzor - politruk NE - nie wykasuje) mój ostatni cykl artykułów, a będzie on o kolejnym Nikodemie Dyzmie, który pojawił się nam w polskim życiu publicznym. 

 
 
Młodzież może nie wiedzieć, kto to Dyzma, przeczytajcie tutaj. Tadeusz Dołęga-Mostowicz (1898-1939), wspaniały Polak, poczytny pisarz i krytyk społeczny zauważył to „badziewie” w polskim życiu publicznym już w Polsce Piłsudskiego, w Polsce przedwojennej. Ten polski typ Dyzmy miał się jednak dobrze i na wojnie, i po wojnie, w PRL’u, jak i teraz. 
 
Problem społeczny, istotny dla mnie, zaczyna się wtedy, gdy Dyzma Dyzmą poganiać zaczyna. Robi się wtedy od ich nachalnej i natrętnej obecności, gęsto i duszno, prostacko i straszno, czyli całkiem niestrawnie, jak dla mnie.
 
Jak wygląda więc nasz Dyzma?
Dba o wygląd. To człowiek wpływu, manipulacji i pozorów. Mać go wyszkoliła: jak Cię widzą, tak Cię piszą. Na karku już ca. 63 wiosny, ale cera zadbana, jakby do kosmetyczki raz na tydzień chodził. Manicure i pedicure są temu panu znane. Garnitur obowiązkowo, bez butonierki nie uchodzi, jakby na niego patrzono, to i spać by zapewne w mycce też chodził, ale gdzie jego melonik?
 
 
 
Ewidentnie poświęca nasz jegomość na swój image całkiem dużo czasu, pieniędzy i uwagi. Tak nie wygląda filozof zadumany nad problemami swojego kraju. Tak wygląda kabotyn, narcyz, egoista, w całym swym wymiarze - nihilistyczny hedonista.
 
Ale co to? Patrzcie! Sygnet rodowy z herbem na jego palcu się świeci, czy to polski szlachcic, dziedzic, czy on ma tupecik.
 
Zapytany o ten sygnet, okazało się, że to następna efekciarska blaga, jegomość przyznał się, że nie posiada żadnych szlacheckich korzeni, zakładanie sygnetu wymyśliła żona,{„sygnet podarowała mi rodzina żony” – odpowiedział}, by pasował do całości wizerunku upozorowanego na przedwojennego arystokratę z charakterystycznie przyciętym stylowo wąsikiem.  
 
Tak właśnie wygląda typowy blagier, pozer, przedwojenny Dyzma, skupiony głównie na lansie własnej osoby, lekkim życiu i cwaniactwie.
 
 

W następnym odcinku, jak maksyma naszego Dyzmy - Primum Non Nocere [tłum.: po pierwsze nie szkodzić] – była realizowana w jego życiu.

Zapraszam  ;-))

KOMENTARZE

  • CO KONKRETNIE ZARZUCASZ PANU OPARZE?
    @ Demaskator-Krzystek

    Jak rozumiem, glowna mysl twojego tekstu da sie wyrazic tak: "Opara postepuje zle."

    Jednak co konkretnie takiego zlego czyni pan Opara?

    Czy tym zlem jest to, ze ubiera sie w okreslony sposob, tzn. elegancko, oraz nosi okreslony sygnet? Jesli tak, to dlaczego byloby to takie zle? Czy wedlug ciebie p. Opara postepowalby dobrze ubierajac sie nieelegancko i nie noszac wspomnianego sygnetu? Jesli tak, to dlaczego?

    Jak rozumiem, nazywasz, czy przezywasz, pana Opare "Dyzma," czy "naszym Dyzma". Konkretnie dlaczego go tak nazywasz, czy przezywasz? Udowodnij, ze pan Opara jest "Dyzma". Potrafisz?

    Uwazam, ze redaktorzy Nowego Ekranu nie powinni usuwac twoich wpisow na temat pana Opary. Niech je pozostawia, tak, aby mozna bylo zadac od ciebie dowodow na prawdziwosc twoich twierdzen o panu Oparze.

    Jesli nie dostarczysz tych dowodow, czy nie wyjdzie na to, ze jestes klamca i oszczerca?
  • Kto zna się na ludziach? Demaskator. Proponuje stałą rubrykę w NE
    Szanowny Panie Demaskator!
    Muszę przyznać, że Pan to się zna na ludziach. Ale gwoli ścisłości:

    1. Mój sygnet, podarunek od rodziny żony - to nasze obrączki - dlatego go noszę, jestem żonaty od 36 lat.
    2. Do kosmetyczki nie chodzę w ogóle, (dawniej czasem miewałem pedicure - aby usunąć odcisk na palcu nogi). Teraz robię to sam.
    3. Mam 61 lat. Nie mam kłopotów ze zdrowiem. Lubie żartować, śmiać się uwielbiam ludzi inteligentnych -(nawet o innych poglądach).
    Kocham życie i energie z niego płynące.

    Owszem, codziennie rano się kąpie a nawet używam kremu Nivea - do twarzy i wody po goleniu. Używam też kremu do ciała - o zgrozo!!!
    Myślę, że Pan mi to wybaczy a Państwo darują.

    Codziennie rano uprawiam yogę i chodzę (codziennie!!!) na dłuższe spacery. Rzadko jadam mięso, wolę ryby, sałaty i owoce. Lubię słodycze Piję wino - kieliszek/dwa codziennie. Rzadko wódkę!
    Tak do biura zakładam garnitur i czystą koszule - też codziennie, czasem chodzę bez krawata (o zgrozo). Zawsze lubię mieć czyste ubranie.

    Prócz tego mam niesamowitą wprost energię i zapał do działań. Postanowiłem - przez następne 10-20 lat (o ile Bóg pozwoli)!!! zrobić coś naprawdę wielkiego, istotnego dla Naszej Ojczyzny. Będę walczył z determinacją o Naprawę Rzeczypospolitej. Wierzę głęboko w tę misję.

    Rozumiem, że Pan Demaskator wolałby, abym był brudny, nieogolony, śmierdział potem i alkoholem - a ubierał się jak przystoi Polskiemu opozycjoniście: stary sweter, dzinsy. Był niechlujny i zamyślony, bez uśmiechu. Może tak jak np Pan Kuroń, Michnik...i wieku innych

    No cóż - Panie Demasaktor, Pan wybaczy, że nie spełniam Pańskich kryteriów i wymogów poprawności politycznej (czy też Polskiej). Taki już niestety jestem. Chyba się nie zmienie.

    Przesyłam ukłony i pozdrowienia

    Ryszard Opara

    PS Szanowna Redakcjo. Uprzejmie proszę nie usuwać postów Pana Demostenesa. Chyba, że oczywiście będą one niezgodne z Regulaminem.
  • @Ryszard Opara
    Demostenesa?
    Czy demaskatora?
    To dwaj różni (jak sądzę) blogerzy.
  • @grazss
    Oczywiście, przepraszam obu Panów. Chodziło mi o DEMASKATORA.
    Prosze nie usuwać postów Pana Demaskatora.

    Jeszcze raz przepraszam.

    Ukłony
  • @demaskator
    A tak naprawdę,
    to o co Ci chodzi?
  • @Ryszard Opara 09:59:47
    .
    Panie Opara,

    trochę mniej przesady,

    demaskator wytknął tylko Panu, iż poświęca Pan czas na zajęcia, które filozofom i zbawcom narodu nie przystoją.


    A wracając do tematu, i pańskiej wiarygodności, to odnosimy się do Pana z pewną rezerwą, bo należy Pan do umoczonej elity tego narodu. Sama przynależność do niej jest naganna i wyjście z tego cienia będzie Pana kosztowało sporo wiwisekcyjnego wysiłku, jeśli Pan zechce zdobyć zaufanie.

    A tego zaufania nie zdobywa się przytaczając swoje koleżeństwo i dobrą komitywę z ludźmi, którzy naszym zdaniem zdobyli swoje majątki w grzeszny sposób.
  • @autor
    Dobre !

    A teraz napisz coś w tej konwencji o Janke na S24, Sakiewiczu na niezalezna.pl czy braciach Karnowskich wpolityce.pl

    Jak sądzisz kiedy cię zwiną, zbanują czy inne.
  • @Ryszard Opara
    miałem rację !!

    w Polsce obnoszenie się dziadostwem jest przymiotem, ba nawet objawem dobrego smaku,
    jak przekonać ludzi by się starali o swoje dobra materialne, by byli zapobiegliwi i przewidujące, by się nie wstydzili posiadania
    jak stworzyć klasę średnią ?

    autor o sobie; ja się noszę tak jak by Demaskator oczekiwał .. może zrobię karierę
  • @interesariusz
    Po prostu - mówię tak jak jest i tak jak było. Nie potrafię kłamać, choć być może czasami widzę i obserwuję, rozmaite fakty i zdarzenia inaczej. To kwestia interpretacji a nie kłamstw czy manipulacji.
    Większość, wszystkich z "tych" ludzi poznałem na początku lat 90tych - "kręcąc się" wokół kancelarii Prezydenta Wałęsy, którego wówczas większość Polaków uznawało za wielkiego bohatera i autorytet.

    Ja zresztą mam łatwość nawiązywania kontaktów z różnymi ludźmi. W Australii znałem wielu polityków, w tym Premierów, ministrów. Poznałem (spotkałem) np Prezydenta Reagana, Billa Gatesa, Ruperta Murdocka, Steava Jobbsa i wielu podobnych. Nie widzę w tym nic dyskredytującego moją przeszłość.

    Jak pisałem: Lubię ludzi, kocham życie i energie z niego płynące. Taki już jestem. Nie będę sztucznie walczył o akceptację społeczną. Ktoś może mnie lubić lub nie. Jego wola i prawo.

    Ukłony
  • być może prawdziwy patriota wygląda właśnie tak:
    http://www.wsd.edu.pl/gazeta/pliki/artykuly/1357/max/palubicki1.jpg
    wg autora oczywiście ;)))
  • @Ryszard Opara
    Dlaczego sztucznie ? Może po prostu szczerze !

    Jeśli Pana zamierzenia dotyczące naprawy Rzeczypospolitej są prawdziwe, to bez zdobycia zaufania nic z tego nie wyjdzie.

    Nikt Pana nie krytykuje za łatwość nawiązywania kontaktów, chociaż poznanie ludzi, których Pan wymienia, nie zależy tylko i wyłącznie od tej łatwości.

    Co innego znać kogoś, a co innego pochwalać jego działalność.

    Ja należę do tych, którzy uważają, że działalność władz i elit III RP była od początku przestępcza i antynarodowa. Dlatego nie podzielam Pana poglądów dotyczących naszych elit, z poglądami na temat Wałęsy włącznie.

    Życząc Panu, dla Pana pomyślności i naszej, aby dał się Pan lubić,

    pozdrawiam.

    PS.
    czy nie można doprowadzić do tego, aby w nE chociaż edytor komentarzy działał poprawnie ? no i miał automatyczną korektę ortograficzną !
  • @interesariusz
    RE: demaskator wytknął tylko Panu, iż poświęca Pan czas na zajęcia, które filozofom i zbawcom narodu nie przystoją.

    --- Znaczy co konkretnie rzekomo wytknal panu Oparze "demaskator"? Ktorym to niby zajeciom oddaje sie pan Opara, ktore rzekomo nie przystoja "filozofom i zbawcom narodu"? Podaj te domniemane zajecia. Potrafisz?

    RE: A wracając do tematu, i pańskiej wiarygodności, to odnosimy się do Pana z pewną rezerwą

    --- Kim sa niby ci "my", ktorzy odnosza sie do pana Opary z rezerwa - to ty i kto jeszcze? Czy to nie ty pod artykulem krytykujacym stan wojenny sugerowales, ze matki powinny calowac slady generalow za to, ze (rzekomo) tak malo ludzi zostalo zabitych w stanie wojennym, oraz ze wine za to, ze (rzekomo) tysiace osob umieraja z niedozywienia i braku lekow, ponosza czlonkowie Solidarnosci? (Patrzcie: pierwszy wpis pod artykulem Okwity pt. "Tesknota za peerelem", datowany 13.01.2012 18:53:19.

    http://okowita.nowyekran.pl/post/47940,tesknota-za-peerelem

    W razie gdyby "interesariusz" wycofal ten wpis, mam go w moim archiwum.)

    Czy jestes na tym forum ubecko-komunistyczna wtyczka? Jesli tak, czy masz na mysli, ze to osobnicy tacy jak ty odnosza sie, panie, "z rezerwa" do pana Opary? Jesli tak, to przynosiloby to panu Oparze jedynie zaszczyt, czyz nie tak?

    RE: bo należy Pan do umoczonej elity tego narodu.

    --- Co konkretnie rozumiesz przez te rzekoma przynaleznosc do "umoczonej elity narodu"? Udowodnij, ze pan Opara nalezy do tej umoczonej elity - podaj odpowiednie fakty. Potrafisz?

    RE: wyjście z tego cienia będzie Pana kosztowało sporo wiwisekcyjnego wysiłku, jeśli Pan zechce zdobyć zaufanie.

    --- Wiec niby pan Opara bedzie musial zabiegac o zdobycie zaufania u osobnikow takich jak ty? Czy twierdzisz, ze nie obejdzie sie on znakomicie bez tego "zaufania"?

    RE: A tego zaufania nie zdobywa się przytaczając swoje koleżeństwo i dobrą komitywę z ludźmi, którzy naszym zdaniem zdobyli swoje majątki w grzeszny sposób.

    --- Czy twierdzisz, ze pan Opara gdzies przytoczyl to domniemane kolezenstwo i dobra komitywe? Konkretnie gdzie? Wiec twierdzisz, ze wspomniani przez ciebie ludzie zdobyli swoje majatki "w grzeszny sposob"? Udowodnij, ze to uczynili. Potrafisz? A nawet gdyby pan Opara rzeczywiscie szczerze poinformowal, ze jest w kolezenskich stosunkach z takimi osobami, czy twierdzisz, ze to byloby zle? Znaczy, ze uwazalbys, ze byloby dobrze, gdyby pan Opara ukrywal taki domniemany fakt, klamal?
  • @Marky 13:04:18
    jednak wolę, aby Pan Opara odpowiedział z właściwym sobie wdziękiem,

    niż się posługiwał takim agentem jak Ty.

    A twoją pogardę dla umierających niech Ci Bóg wybaczy.
  • @Ryszard Opara
    RE: Szanowna Redakcjo. Uprzejmie proszę nie usuwać postów Pana Demostenesa ["Demaskatora" - M.]. Chyba, że oczywiście będą one niezgodne z Regulaminem.

    --- Bardzo sluszna prosba (moje zastrzezenie budzi jedynie fragment o niezgodnosci z Regulaminem). Pozostawienie wpisow wiadomego osobnika pozwoli na zadanie mu pytan odnosnie do prawdziwosci jego twierdzen, zadanie od niego, zeby udowodnil, ze mowi prawde. Przekonajmy sie bezposrednio, jawnie i doglebnie, czy zarzuty roznych "demaskatorow" i "interesariuszow" pod adresem pana Opary sa prawdziwe, czy falszywe. Jest takie angielskie wyrazenie:"Honesty is the best policy" - "Szczerosc jest najlepsza linia postepowania." Osoba uczciwa, prawa, starajaca sie - mimo okresowych niepowodzen i bledow - zawsze czynic i pracowac jak najlepiej, nie ma nic do ukrycia.

    Prosba panska jest rowniez sluszna, gdyz sprzyja propagowaniu na tym website wolnosci wypowiedzi. Tej wolnosci nie ma w Polsce, nie tylko na poziomie rzadowo-urzedowym (np. sankcje prawne za wypowiedzi), ale tez na poziomie prywatnym, np. na wielu osobistych blogach,wlaczajac niektore blogi na Nowym Ekranie. (A raczej wolnosc wypowiedzi maja w Polsce jedynie wybrani - muchniki, i im podobni, podczas gdy dla dobra kraju i narodu powinni ja miec absolutnie wszyscy obywatele polscy.) Zas bez wolnosci wypowiedzi nie ma autentycznego postepu w rozwoju kraju i narodu, wlaczajac postep ekonomiczny.

    Przy okazji, czy zezwalajac danej osobie na prowadzenie blogu na Nowym Ekranie, osoby obslugujace to website nie moglyby uniemozliwic jej usuwania czy okrajania jakichkolwiek komentarzy czytelnikow, tj. uniemozliwic jej cenzurowania wpisow? Gdyby sie to tej osobie nie podobalo, moglaby odejsc. Nie ma czego sie bac - Nowy Ekran mialby sie o wiele lepiej bez takich zamodrystycznych i manipulacyjnych osobnikow, i z czasem stalby sie naprawde poteznym medium, zdolnym znaczaco pomoc Polsce i Polakom podniesc sie z obecnego upadku i beznadziei.
  • @interesariusz
    RE:jednak wolę, aby Pan Opara odpowiedział z właściwym sobie wdziękiem,niż się posługiwał takim agentem jak Ty

    --- Czy twierdzisz ze ja, Marky, jestem "agentem," ktorym posluguje sie pan Opara? Jesli tak, udowodnij, ze jestem tym agentem, i ze pan Opara sie mna posluguje. Potrafisz?

    RE: A twoją pogardę dla umierających niech Ci Bóg wybaczy.

    --- Czy twierdxisz,ze ja okazalem jakas pogarde umierajacym? Udowodnij, ze to zrobilem. Czy to nie ty na[pisales pod wspomnianym przeze mnie tekstem Okowity, ze matki powinny calowac slady generalow, bo w czasie stanu wojennego zginelo mniej osob niz podczas jednego "lykendu" na polskich drogach? Czy to nie ty okazujesz pogarde umarlym?

    Czy zarzucajac mi bycie agentem i okazywanie pogardy umierajacym, nie zarzucasz mi wlasnych przywar, nie usilujesz odwrocic uwagi od tego, ze to TY posiadasz te przywary? Jedna z metod zwalczania opozycji antykomunistycznej w PRL-u bylo rozpuszczanie przez esbekow poglosek, ze dany dysydent wspolpracuje z SB, czyz nie tak? Czy twoje oskarzanie mnie o rzekome bycie agentem i okazywanie pogardy umierajacym wynika z tego starego esbeckiego nawyku?

    Na koniec, wiec nie potrafisz udowodnic prawdziwosci swoich twierdzen na temat pana Opary, np. ze pan Opara rzekomo poswieca czas na zajecia, ktore nie przystoja "zbawcom narodu," oraz ze rzekomo nalezy do "umoczonej elity narodu"? Czy to nie kolejny dowod, ze jestes kompulsywnym klamca i oszczerca?
  • @interesariusz
    Co do automatycznej korekty. Proponuję użyć przeglądarki typu Chrome lub Firefox (w przypadku chroma jak klikniemy prawym myszy na podkreślenie mamy do wyboru proponowane wyrazy - dokładnie jak w Wordzie). Posiadają one moduły sprawdzania pisowni (błędy są podkreślane). Automatyczna korekta nie jest chyba praktycznie nigdzie używana - poza Wordem chyba...

    Z drugiej strony admini mogli by poświęcić dwie godziny max!! i podłączyć jakąś wtyczkę z nieco bardziej rozbudowanym edytorem tekstu (jest tego cała masa przygotowana do współpracy z większością obecnie używanych systemów CMS bądź pracy standalone). Zdecydowanie ułatwi to edytowanie i formatowanie tekstów.

    PS: nie posiadam na NE bloga jednak domyślam się, że dla blogerów taki edytor jest dostępny? teksty w większości przypadków są przyzwoicie sformatowane... chyba, że zostały przeklejone ze wspomnianego wcześniej Worda.. pewnie nie zawsze legalnego.. ;)
  • @mmar79 15:25:24
    a dlaczego mam do czytania nE używać innej przeglądarki, niż zazwyczaj używam ?!

    (ms zadbał o to, aby niektóre funkcje działały tylko w ie)

    Ponadto, jakiś czas temu był w nE i automatyczny korektor, i kursor nie znikał w trakcie pisania, ale się z tego wycofano.
  • @Marky 14:12:52
    w zasadzie z takim językiem nie powinno się polemizować,

    nadmienię tylko, że podtrzymuję swoją opinię o niespotykanej w świecie łagodności stanu wojennego, jaki miał miejsce w Polsce 30 lat temu. W każdym innym kraju popłynęłaby rzeka krwii.

    Gdyby stan wojenny został wprowadzony teraz, w państwie, w którym cywilizację cofnięto o wiek, to zabito by nie tylko tych paru górników na terenie kopalni, ale i mściwe szwadrony śmierci rozbiegłyby się za uciekinierami i mordowały w ich mieszkaniach.

    Tak było np. z rozganianiem chłopskich blokad dróg, co prawda nie zabijano, bo używano gumowych kul, ale strzelano do uciekinierów, którzy ukryli się we własnych zagrodach. A że temu czy owemu wystrzelono oko, czy coś tam innego, to nikogo nie obchodzi.

    I to jest oczywiste dla każdego, kto obserwuje, na co reżim III RP sobie pozwala.

    ps. nie trzeba być wynajętym agentem, aby zasłużyć na ten epitet. Można być czyimś agentem ze swojej własnej nieprzymuszonej woli, lub po prostu pożytecznym idiotą.
  • @interesariusz
    hmm.. w IE nie ma adblocka do blokowania reklam? ;) (jest moduł ale płatny)

    Jak to mawiają: "Do czego służy IE po zainstalowaniu Windowsa? Do ściągnięcia Firefoxa." Choć przyznaję, że na co dzień pracując na wszystkich 4 przeglądarkach (taki zawód) do celów prywatnych używam chroma.

    Gdyby tylko Microsoft ze swoim IE trzymał się standardów i nie ignorował użytkowników pewnie zostałbym także przy IE, z drugiej strony rację masz w kwestii, iż część rzeczy działa tylko na IE, ale z doświadczenia wiem, że są to z reguły dedykowane aplikacje biznesowe. Większość stron www jest prawidłowo renderowana przez pozostałe przeglądarki.
  • @mmar79 15:51:59
    owszem, zdarza mi się używać innych, ale tylko wtedy, gdy elementy html5 nie działają w ie,

    najbardziej lubię ie za to, że po treści medialne można w prosty sposób sięgnąć do bufora (przez niektórych zwanego cachem)

    innych nie lubię za to, że powydziwiali z interfejsem bez wystarczających powodów.

    A już najlepszy numer zrobiła mi kiedyś Opera, której twórców cenię najwyżej, chociażby za to, że powinna jakoby działać również na windows 95, po zamknięciu na oknie bez menu już tak pozostała, i trzeba było ją instalować ponownie.
  • @interesariusz
    cóż, pozostaje pognębić kogoś z NE żeby jednak coś z tym zrobili zwłaszcza, że kiedyś to rzeczywiście działało.

    Ponieważ z tego co widzę temat za szybko nie ruszy do przodu, poniżej podaję link do włączenia sprawdzania pisowni w IE - może się przydać (niestety za łatwo nie będzie). Dodatkowo zawsze wujka googla można zapytać się o coś więcej:

    http://www.hotfix.pl/sprawdzanie-pisowni-w-popularnych-przegladarkach-www-a122.htm

    Pozdrawiam
  • @ALL
    Widać, że z komentujących tę notkę, tylko Interesariusz i Oskar rozumieją różnicę między celebrytami nieskażonymi myślą, a ludźmi z kultury "fotela, lampy i książki", czyli tymi którzy tylko udają zatroskanie sprawami kraju i cierpieniem ludzi, a tymi którzy realnie i prawdziwie są zatroskani, więc mozolnie zgłębiają wiedzę i nie mają nawet czasu na "radości życia". Wiedza potrzebna narodowi jest w książkach, nie na rautach i przyjęciach. Dla zbawcy ludu, doświadczenie jest potrzebne w kontakatch i pracy z ludźmi społecznie upośledzonymi, tymi na dole, a nie tymi z przywilejami, na górze. Między typem ludzkim "Prometeusza" i typem "Lucyfera" jest fundamentalna róznica, którą trzeba nauczyć się dostrzegać, a nie jest to łatwe na pierwszy rzut oka dla wszystkich, gdyż "Lucyfer" bez przerwy werbalizuje, że jest Prometeuszem - wybawicielem. "Lucyfer" krzyczy swym lansem, im więcej pustki moralnej, tym więcej beztroski w jego życiu, tym więcej hałasu robi wokół siebie. "Prometeusz" zgłębia mądrość w ciszy, pracuje dla ludzi bez lansu, nie pcha się na czoło.
  • @Ryszard Opara
    Cieszę się panie Opara, że zaordynował pan tym razem nie usuwanie mojego tekstu. Zobaczymy, co będzie z następnymi.

    Cieszyłbym się bardziej wraz z tymi, którzy kontestują pana osobę, pana przeszłość i pana "salonowych" znajomych, by cykl ten został udostępniony szerszej publiczności więc, by powisiał na pierwszej stronie, a nie od razu został zdjęty z widoku przeciętnego internauty i grzał "ciemną piwnicę" Nowego Ekranu.

    Jeśli nie ma pan nic do ukrycia, to proszę promować ten cykl. Przecież ma pan w ten sposób szansę odpowiedzieć na zarzuty i wątpliwości społeczności blogerskiej (przynajmniej jej części).

    Aspirując do liderowania w grupie społecznej, trzeba najpierw wyspowiadać się szczegółowo przed grupą ze swojego życia i wyborów, pokazać, że jest się prawego charakteru, pan tego nie zrobił. Stąd nasze wysiłki demaskujące pana, gdyż my działamy pro publico bono, a pan próbuje wślizgnąć się na czoło na skróty i przejąć "Marsz ku Wolności", próbując zbić kapitał polityczny, blogerskim kosztem i na naszych barkach. Tak wykorzystano pierwszą Solidarność, nie pozwolimy się oszukać drugi raz.
  • @Demaskator.
    Witam
    przeczytałem teksty które mi u mnie wskazałeś. Prosiłem miejsca gdzie pan Opara mówi o sobie.
    Pierwszy tekst to był o tym co Ty mówisz o p. Oparze.
    Drugi dotyczący Banku PEKAO SA uważam za bardzo interesujące studium rzetelności tego banku. Ponieważ PEKAO SA mnie kiedyś okradł a potem rżnął głupa uważam że temat ten jest godny uwagi.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY